No ale... Wiecie,że dzisiaj jestem najszczęśliwszą osobą na świecie? Od początku... Niedługo wypada Winobranie w Zielonej Górze. Niecałe 50 km od mojego miasta. Jakoś mnie nigdy tam nie ciągnęło, aż do teraz. Jak co jakiś czas sprawdzam rozpiskę koncertów mojego ukochanego zespołu. I co widzę? Zielona Góra 13/09/2012... Czyżby? Przecieram moje oczyska, bo nie wierzę. Ale faktycznie. IRA zawita do ZG. Kocham ten zespół miłością wielką :D Pozostała kwestia transportu. Zawzięłam się i stwierdziłam,że choćby stopem, ale pojadę. Ale obędzie się, gdyż po namowach, mój TŻ zgodził się mnie przetransportować. :D Tak więc jedno z moich przyziemnych marzeń zrealizuje się już 13 września :D Zapowiadam iż będę koczować pod sceną, aby tylko być przy barierkach :D
Na koniec historyji dorzucam kilka klipów :D
Lubicie ten zespół? Znacie? :D
PS. Jak Wam się widzi nowy szablon? (Tak, kobieta zmienną jest,ale ten chyba zagości na dłużej :) )