Hej :* Jak Wam minął weekend? U mnie bardzo ciekawie. W moim mieście co roku odbywa się Jarmark Michała, czyli koncerty, mnóstwo straganów, karuzel i atrakcji. W tym roku przypadł właśnie na ten weekend, stąd mój brak aktywności na blogu czy facebooku. Spędziłam ten czas z narzeczonym i przyjaciółmi i mogę śmiało stwierdzić, że weekend był udany. Ale nie będę się rozpisywać zbytnio na ten temat. Dziś za to chciałam Wam przedstawić kolejny produkt marki Pilomax. Tym razem jest to odżywka do włosów zniszczonych normalnych i grubych. Ja takie właśnie posiadam, więc liczyłam na wiele. A jak wypadła?
Zacznijmy od tego co obiecuje nam producent: Odżywka przeznaczona do włosów zniszczonych sztywnych,
grubych i normalnych. Odżywia i kondycjonuje włosy i skórę głowy. Wygładza
włosy i nadaje im połysk. Chroni włosy przed uszkodzeniami i rozdwajaniem. BADANIA APLIKACYJNE: 80 % potwierdziło, iż
odżywka ułatwia rozczesywania włosów, 75% probantek zauważyło, że włosy po użyciu odżywki są
miękkie i miłe w dotyku W opinii fryzjerki włosy są wyraźnie wygładzone. PRODUKT PRZEBADANY DERMATOLOGICZNIE. NIE ZAWIERA PARABENÓW, SILIKONÓW, MIT, SLS. BEZPIECZNY DLA SKÓRY GŁOWY.
Produkt otrzymujemy w białej, zawierającej 200ml produktu tubie. Design jest przyjemny dla oka, choć nieco apteczny. Napisy się nie ścierają mimo częstego użytkowania. Tuba jest miękka co ułatwia wydobywanie produktu. Otwór jest średni. Nie za duży, ani nie za mały. Pozwala to na wydobycie odpowiedniej ilości odżywki. Ta jest dość gęsta, lekko żółtawego koloru. Pachnie całkiem przyjemnie. Nie utrzymuje się jakoś specjalnie długo na włosach. Musimy też uważać, by nie nałożyć jej zbyt dużo, bo może obciążać.
Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest działanie. Ja odżywkę używam już dość długo i śmiało mogę wydać opinię w tej kwestii. Nakładałam ją zawsze po umyciu na kilka minut po czym spłukiwałam. Wówczas byłam bardzo zadowolona z jej działania. Włosy były dociążone, mięsiste i całkiem fajnie wygładzone. Nawilżenie było, aczkolwiek niedostateczne. Moje włosy potrzebują czegoś mocniejszego do nawilżania. Ale po za tym, polubiłyśmy się, do czasu... Postanowiłam na chwilę ją odstawić i wrócić do odżywki b/s Ziaji. I tutaj nastąpił zgrzyt. Ziaja zdecydowanie lepiej sobie radzi z ujarzmianiem moich kosmyków. Nawilżenie było zdecydowanie lepsze. Od niedawna odżywkę Pilomax zaczęłam używać razem z olejem (nakładam odżywkę na suche włosy, po czym nakładam na nią olej). Tutaj sprawdza się całkiem fajnie. Pozwala domyć dokładnie olej i dodatkowo zabezpiecza włosy przed działaniem SLeS. Jeśli potrzebujecie mocnego nawilżenia, to niestety nie tędy droga. Ale jeśli Wasze włosy potrzebują jedynie dociążenia i ujarzmienia, to polecam.
Dostępność/Cena:
Klik / 20,50 zł
Miałyście? A może polecacie jakąś mocno nawilżającą odżywkę najlepiej bez spłukiwania? Liczę na Was :P



