.

Body wrapping z koncentratem cynamonowo-kofeinowym od BingoSpa.

28 marca 2015


Hej :* Dziś Wpadam do Was z myślę że dość ciekawym postem. Jakiś czas temu u Weroniki przeczytałam o dość ciekawym zabiegu jakim jest body wrapping. Widząc u niej efekty, bardzo mocno nakręciłam się na koncentrat od BingoSpa do tego właśnie zabiegu. Niedługo po tym dostałam informację, ze załapałam się na testowanie kosmetyków od BingoSpa. Miałam do wyboru kosmetyki do konkretnej kwoty. Nie dziwi więc fakt, że od razu wybrałam to cudeńko. Byłam mocno ciekawa, czy to faktycznie działa. Ja jestem osobą z reguły leniwą. Ćwiczenia u mnie nie przejdą, no chyba, że przez góra trzy dni... A schudnąć by było fajnie. Co prawda nie jest źle, aczkolwiek boczki i uda były moją ogromną zmorą. Dlatego śmiało i z ogromną nadzieją przystąpiłam do testowania. A na czym polega cały zabieg, przeczytacie poniżej. I czy to faktycznie działa? Dowiecie się w dalszej części ;)
Koncentrat cynamonowo - kofeinowy z czekoladą BingoSpa to preparat do samodzielnie wykonywanych zabiegów "body wrapping". Zawiera maksymalną ilość olejków: cynamonowego, pomarańczowego, goździkowego, kofeiny i czekolady. Są to jedne z najskuteczniejszych aktywnych substancji, które redukują podskórną tkankę tłuszczową.
Czekolada - jest cennym źródłem węglowodanów, białka, błonnika oraz flawonoidów, jak również wielu witamin i mikroelementów, takich jak: witaminy A, A, B1, B2, B3, E, PP oraz magnez i żelazo. Stosowana na skórę natłuszcza ją, nawilża oraz dzięki zawartości kofeiny w ziarnach kakaowca - modeluje sylwetkę. Dodatkowo, zmniejsza obrzęki, ujędrnia, odżywia, poprawia koloryt skóry oraz spowalnia procesy starzenia. Źródło
Sposób użycia:
Nałożyć cienką warstwę preparatu na skórę w miejscach odkładania się tkanki tłuszczowej: uda, pośladki, brzuch, biodra; owinąć ciało folią. Obserwując reakcję skóry można wydłużyć czas zabiegu do 15 min. Kolejne zabiegi wykonywać w cyklach po 5 zabiegów, każdy zabieg co 4-5 dni. Stopniowo można wydłużać czas trwania zabiegu do maksymalnie 40 min. Produkt o bardzo silnym działaniu. Przed użyciem należy koniecznie wykonać próbę uczuleniową: niewielką ilość preparatu wmasować w skórę na przedramieniu i pozostawić do następnego dnia, sprawdzić reakcję skóry - lekkie zaczerwienie jest objawem normalnym. Jeśli zaczerwienie nie zniknie po 24 h - preparatu nie stosować.
Preparatu nie powinny stosować: dzieci i kobiety w ciąży, osoby uczulone na którykolwiek ze składników (składniki, na które szczególnie należy zwrócić uwagę to: olejek z goździkowca korzennego, olejek cynamonowy, aromat paprykowy), osoby ze skórą wrażliwą lub naczynkową, osoby mające problemy z krążeniem. Źródło
Koncentrat zamknięty jest w dość sporym, 250g słoju. Jest on oczywiście plastikowy, więc nie jest też za ciężki. Prezentuje się całkiem przyjemnie dla oka. Nalepka się nie odkleja, wszystko jest jak najbardziej na plus. Słój jest przezroczysty, więc widać ile produktu nam jeszcze zostało. Koncentrat jest jak widać pomarańczowy i dość gęsty. Nie spływa z dłoni podczas nakładania. Zapach ma mocno intensywny. Czuć w nim pomarańczę (why?) oraz czekoladę i cynamon. Jest on całkiem przyjemny, aczkolwiek mocny. Wrażliwe nosy mogą być niezadowolone. Utrzymuje się on jeszcze przez jakiś czas po całym zabiegu. Polecam również od razu dokładnie umyć dłonie po nałożeniu, bo może parzyć ;)
Ale najważniejsze jest w tym wszystkim działanie. Ja jestem po około 5-6 zabiegach i już widzę zadowalające efekty. Nie stosowałam się do zaleceń i od razu zaczęłam od około 40minut zabiegu. Paliło, piekło, ale źle nie było. Czułam to spalanie tłuszczyku ;) Zaczęłam od najbardziej irytującej mnie części ciała, czyli boczków. Tutaj zabiegów było chyba 6 (albo 5, nie pamiętam dokładnie :D). Efekt zauważyłam po jakimś czasie gołym okiem, ale mierzyłam się dokładnie dopiero przed napisaniem tego posta. Z tej części zgubiłam całe 2cm... :) Nie, to nie ściema czy żart. To faktycznie działa. Koncentrat stosowałam również na uda, choć tutaj zabiegów było mniej. 3 albo 4. Co nie zmienia faktu, że efekt również jest. Mniej spektakularny, bo tylko 1cm, ale w moim przypadku to sporo. Zawsze miałam problem z zrzuceniem małego co nieco z ud. A tutaj siedząc w domu i wygrzewając się spaliłam cały centymetr ;) Tylko tak jak mówiłam, ja zaczęłam od razu od 40 minut i każdy zabieg trwał mniej więcej tyle. W przypadku, gdy zaczniecie od krótszego czasu, efekt będzie oczywiście wydłużony w czasie. Trzeba jednak pamiętać, ze nie każdemu to pomoże. U mnie poza spaleniem tłuszczu efektów więcej nie ma. Cellulit jak był, tak dalej jest. Tutaj nic się nie zmieniło. Poza tym uprzedzam lojalnie, że po każdym zabiegu skóra może być poparzona. U mnie ten efekt mijał po około godzinie. Niemniej jednak polecam spróbować ;) Ja z chęcią dalej będę się wrappingować :D

Dostępność/Cena:
Klik / 32zł (250g)

Próbowałyście już body wrappingu? Jeśli tak, to jakie efekty zauważyłyście? :)

26 komentarzy:

  1. Może kiedyś spróbuję, ale poparzenie skóry mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się wytrzymać ;) Poza tym można nieco szybciej zdjąć folię i wtedy nie będzie aż takiego poparzenia ;) Ja trzymałam na maksa bo nie mogłam się doczekać efektów :P

      Usuń
  2. llooooool ;o to serio dziala ^^ jakos mnie rpzeraza to troche :D ale w sumie kiedys chentie bym wyprobowala ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam o tym samym! :D Ale bym przezwyciężyła to pieczenie :D

      Usuń
    2. Działa, działa :D Tylko z tego co wiem, nie na każdym... :P
      Pieczenie da się znieść dla takich efektów ;)

      Usuń
  3. Jestem za dużym leniem na takie cuda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja leniem też jestem, ale do ćwiczeń :P Za to tutaj nie muszę się wysilać za bardzo, tylko wysmaruję się, owinę i leżę :D

      Usuń
  4. U mnie działa krem z Eveline Slim Extreme 3D bez folii i pieczenia :D Wystarczy się wysmarować co wieczór na noc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak o gubi się centymetry? :D Brzmi kusząco ;) W sumie wygodniejsza opcja ;D

      Usuń
  5. Niestety nie mogę używać ze względu na żylaki :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak działa, to i piec może :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jakoś w ogóle nie mam zaufania do tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi do tej pory ich kosmetyki bardzo pasowały. A polityka reklamowa to już inna bajka.

      Usuń
  8. Ja bardzo polubiłam koncentrat cynamonowo-kofeinowy, a efekty zauważałam już po pierwszym użyciu. Działa i to zadziwiająco dobrze ;) Chociaż skóra pali przy owijaniu folią niesamowicie! ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie pali średnio. Dopiero po około 30 minutach zaczyna tak dość mocno ;P Ale 10 minut da się wytrzymać :D Dla takich efektów... :)

      Usuń
  9. Ja mam koncentrat cynamonowo -algowy, ale jeszcze go nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie widziałam :) Wypróbuj, może akurat ;)

      Usuń
  10. Zawsze mnie ten zabieg zastanawiał :) chyba się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  11. ale skusiłaś!!! nawet się nie spodziewałam, że faktycznie może działać, a jednak!! kurczę, chyba po niego sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na to nie liczyłam, a jednak :D

      Usuń
  12. Bardzo ciekawe! Robiłysmy podobne zabiegi w szkole na zajęciach :) Muszę go kupić!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć!
    Wydaje mi się że wrapping działa całkiem nienajgorzej. Poprawę widać w szczególności w zakresie zmniejszenia pomarańczowej skórki. Więcej informacji na stronie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dość tani specyfik, jednak trochę przeraża mnie ta informacja o poparzeniu.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pisania, więc dziękuję ;* Jednocześnie zaznaczam, że spam będzie usuwany, gdyż mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę :)
Na wszelkie pytania zadane pod postem odpowiadam również pod nim.