.

Marzec w pigułce. Podsumowanie.

3 kwietnia 2015

Hej ;* Mamy już kwiecień, czyli wypadało by wrzucić podsumowanie marca. Wiosna coraz wyraźniej budzi się do życia, choć pogoda nas nie rozpieszcza... Wczoraj i przedwczoraj to chyba była jakaś kpina :D Na zmianę słońce, deszcz, śnieg, a przy każdym z nich ogromna wichura... I tak w kółko co mniej więcej pół godziny. A dodatkowo dzisiaj musiałam oddać swoje ukochane botki do reklamacji. Mimo to, marzec mogę zaliczyć jako dość intensywny i udany miesiąc. Po pierwsze-praktyki. Jak wiecie, albo i nie, cały marzec odbywałam praktyki. Miejsce, które wybrałam nie było przypadkowe. Mimo małego oporu opiekuna praktyk z uczelni (i na moją własną odpowiedzialność) postanowiłam zrobić praktyki na policji. Nie ukrywam, że wiążę z tym swoją przyszłość. Było bardzo ciekawie i interesująco. Przeszłam takie małe ( a może i spore) przeszkolenie. Dodatkowo w marcu odbyło się kolejne spotkanie blogerek. Było to najlepsze spotkanie do tej pory. W marcu również wypadał dzień kobiet, który spędziłam zarówno z moim N., wcześniej z blogerkami, a 6 marca na komendzie. Intensywne trzy dni z rzędu :P A uwieńczeniem były 25 urodziny N. Jak widzicie, miesiąc dość intensywny i zarazem ciekawy. Po resztę zapraszam na zdjęcia ;)
1.Po spotkaniu blogerek mój N. musiał odebrać mnie z Zielonej Góry, ponieważ nie miałam jak się wydostać stamtąd. Postanowiliśmy wówczas świętować dzień kobiet, który przypadał następnego dnia. Wpadliśmy na najpyszniejszą pizzę w Zielonej, a mianowicie do DaGrasso. Polecam jak najbardziej.
2.A w niedzielę, czyli już dokładnie 8 moje Słońce obudziło mnie taką oto piękną różą ;)
3.A żeby było mało, na komendzie również świętowałam z ciachem i herbatką. Panowie postanowili sprawić pracującym tam kobietkom niespodziankę ;) Dodatkowo dostałam różyczkę i czekoladki.
4.A 7 marca świętowałyśmy dzień kobiet w Gorzowie Wlkp. z blogerkami. Najlepsze dziewczyny pod słońcem <3 Uwielbiam je i już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania.
5.A przed samym spotkaniem miałyśmy z Anią trochę czasu i wpadłyśmy do Mac'a na małe co nieco.
6.Znów spotkanie. Od kochanej Agi dostałam odlewkę słynnego Revlona. Dzięki temu miałam okazję sprawdzić jak się u mnie sprawdzi, nie wydając kasy w błoto. Już wiem, że jak tylko wykończę to co mam, zamawiam pełnowymiarowe opakowanie. Ideał nad ideały po prostu.
7.Tak, tak, tak! Jestem jak najbardziej na tak dla nowego serialu. Pomijam fakt, że gra tam moja miłość z czasów dorastania - Maciek Zakościelny. Serial jest idealny w każdym calu. Mam nadzieję, że powstanie druga seria, bo jedna to zdecydowanie za mało.
8.A tutaj selfie z moją Mysią. Tak sobie czasem leżymy, jak nie chce nam się nic :D Typowy leń.
9.Spróbowałam, nie polecam. Zdecydowanie smaczniejsze jest własnej roboty. I oczywiście bez chemii. A tutaj niestety sama chemia w proszku w dodatku mało smaczna...
10.Chwaliłam się na IG, pochwalę się i tutaj. Taki tort udało mi się zrobić. Przyznaję, że pierwszy w życiu (i oczywiście samo ciasto zrobione za drugim podejściem...). Nie poradzę nic, że mam dwie lewe ręce. Ale już będę na przyszłość pamiętała co i jak.
11.Nowe zabawki. Niedługo postaram się dodać recenzje zarówno pędzli jak i podkładu. Na razie powiem tyle, że pędzle spisują się rewelacyjnie. Miło wracać do dobrych marek.
12.A na koniec odkopana z szafy koszula. Nie wiem dlaczego jej nie nosiłam. Teraz stała się moją ulubioną rzeczą z szafy. Przeleżała trochę, a teraz przeżywa drugą młodość haha :P

A Wam jak minął marzec? :)

32 komentarze:

  1. Mi szybko i spokojnie! Koszula śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie nic specjalnego się nie działo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. great post :) Have a nice weekend! :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. w marcu stuknęło mi 20 lat i ogólnie było miło i przyjemnie <3 oby więcej takich spokojnych miesięcy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łooo, to spóźnionego wszystkiego najlepszego ;) :***

      Usuń
  5. cieszę się, że revlon się u Ciebie sprawdził, przynajmniej nie leży u mnie na półce i się nie marnuje :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już go praktycznie wykończyłam... :P Starczy może jeszcze na raz, góra dwa ;P

      Usuń
  6. Revlon Colorstay to u mnie już klasyk :D na co dzień używam innych podkładów, ale gdy potrzebuję produktu do zadań specjalnych, to wiem, że Colorstay przetrwa wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podkład do zadań specjalnych potrzebny jest niemalże zawsze ;P Moja cera niestety nie należy do najpiękniejszych :D

      Usuń
  7. Bardzo fajny mix :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny mix ;) Muszę i ja wypróbować podkład Revlon :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój marzec był bardzo udany, głównie ze względu na urodziny, ale Dzień Kobiet też był niezły ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spóźnionego najlepszego ;) :***

      Usuń
  10. Fajne zdjęcia :)) Rzeczywiście to ciacho jest ochydne..
    Zdrowych Rodzinnych Świąt i duuużo słońca :))

    OdpowiedzUsuń
  11. i właśnie o tak póxnej godzinie zrobiłaś mi ochotę na pizzę ^^ brawo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Sama bym teraz taką pizzę zjadła... :P

      Usuń
  12. Marzec minął zdecydowanie za szybko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Revlon - po skończeniu obecnego podkładu zamawiam właśnie ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. łatwe ciacho jadłam i wiecej nie kupie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja ;) Lepsze własnej roboty ;)

      Usuń
  15. fajne podsumowanie :) lubię takie posty, ach ta ciekawość :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ochotę na frytki :) muszę pokazać w końcu mój marcowy mix

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pisania, więc dziękuję ;* Jednocześnie zaznaczam, że spam będzie usuwany, gdyż mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę :)
Na wszelkie pytania zadane pod postem odpowiadam również pod nim.