.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty

InstaMix - Maj w zdjęciach.

17 czerwca 2017

Hej hej :* Mamy już ponad połowę marca, a ja się obudziłam i wrzucam podsumowanie maja. Do tego od prawie miesiąca nie było mnie ani u Was, ani tutaj... Ale jestem usprawiedliwiona ;D Mogę już powiedzieć, że właśnie dzisiaj oddałam pracę magisterską podbitą przez promotora, do dziekanatu ;) Teraz tylko pozostaje napisać w środę ostatni egzamin i czekać na obronę. Jestem szczęśliwa jak małe dziecko ;) Powiem Wam szczerze, że to dziwne uczucie, nie mieć już prawie szkoły na głowie. No, ale w końcu musiał nadejść ten czas. Najbardziej będzie mi szkoda chyba mojej zgranej grupy. Mimo, że to studia zaoczne, jakąś tam więź się nawiązało. Zostaną za to super wspomnienia, których nie zabierze mi nikt :) Ale jak zwykle się rozpisuję, a podsumowanie czeka. Chociaż w zasadzie moja nieobecność od połowy maja była spowodowana właśnie tym. Każdą wolną chwilę wykorzystywałam na pisanie... Życie, jak to mówią ;) Sama wiedziałam na co się piszę ;)
Jak widać, maj był dość intensywny. Zaczęło się majówką, a skończyło pracą magisterską... :D
1.Pierwszy dzień maja rozpoczęliśmy genialnie wraz z przyjaciółmi. Dawno w to nie grałam, a przez to wszystko, sami kupiliśmy Monopoly. Bo to na zdjęciu jest właśnie ich.
2.Szafa Astor na dobre zniknęła z Rossmanna... Przez to, były mega wyprzedaże ;)
3.Uzależniłam się chyba od herbat. Ciągle kupuję nowe. Kocham te różnorodne smaki.
4.Tak mnie pokręciło. Zrobiłam sobie loki, z których szybko zostały tylko fale...
5.Zakupki po raz kolejny. Konturówka z GR i wosk do kominka z Organique. Swoją drogą jeszcze nie odpalany :D
6.Najpierw kino i "Obcy: Przymierze" a potem jak to mówią "Do Mac'a na kurczaka" :D Swoją drogą, genialny film, szczerze polecam.
7.Chyba jakiś rasowy gołąb :D Pierwszy raz takiego widziałam ;D
8.Uwielbiam przesiadywać w naszym parku. Jest piękny, cichy, a w upalne dni po prostu idealny bo nad rzeką ;)
9.Kolejna niespodzianka od Nivea. Tym razem balsam do ciała o cudownym zapachu <3
10.Nasz podwórkowy kotek *.*
11.A tu kot z Kauflandu. Czekamy teraz na Osiołka :D
12.Na zakończenie moje ostatnie męczarnie.... ;)

Maj należał do jednego z tych intensywniejszych miesięcy. Teraz powinno być tylko lepiej. Praca napisana, oddana, więc pora oddać się innym rozrywkom. Pisanie tutaj dla Was, seriale i książki. To coś, co tygryski lubią najbardziej ;) Tak więc trzymajcie mocno kciuki, żeby teraz było już tylko z górki.
Do następnego! :* :)

Insta Mix - Podsumowanie kwietnia w zdjęciach.

11 maja 2017

Hej, hej :* Zapłon to ja mam :D Maj już prawie w połowie, a ja dopiero wpadam z podsumowaniem kwietnia. Tak właśnie jest, ostatnio mam spory poślizg jeśli chodzi o blogowe sprawy. No, ale niestety praca magisterska sama się nie napisze. Należę do tych osób, które wszystko zostawiają na ostatnią chwilę. Dziwne to, ale stres mnie w pewnym sensie motywuje do działania. Im bliżej obrony, tym bardziej się spinam i piszę ;) Do tego wpadam w przerwie między robieniem kolejnego referatu na zaliczenie... Stąd też moja mała absencja tutaj i u Was. Obiecuję, że jak to wszystko się unormuje, wrócę do normalnego trybu. Niemniej jednak, dzisiaj wpadam z szybkim podsumowaniem kwietnia w zdjęciach. Dziś nietypowo, bo aż 12 migawek z tego co się u mnie działo. Nic nie poradzę, miesiąc intensywny to i zdjęć jest trochę więcej ;)
1.Piękny początek kwietnia ;) Cudowny zachód słońca u rodziców na działeczce.
2.Studiowanie czasem jest ciekawe :D 
3.W kwietniu również dołączyłam do grona przyjaciółek Nivea. Świetna przygoda.
4.Nowości w pielęgnacji. Niedługo trochę więcej o tych produktach.
5.Wiosennie na działce *.*
6.Kolejna paczka przyjaciółki Nivea <3 Rozpieszczają nas.
7.Wielkanocne babki. Piekłam je po raz pierwszy w życiu i o dziwo wyszły super.
8.Wielki szał na Glamour z gąbką Blend it! Macie swoją? Ja żałuję, że nie udało mi się dorwać jeszcze jednej.
9.Nowy nabytek. Dwutlenek tytanu, to świetny wybielacz dla zbyt ciemnych podkładów.
10.Wizyta u weterynarza. Coroczne szczepienie nas czekało. W ten weekend niestety znów nas czeka kolejna wizyta, bo rana po szczepieniu nieco się babrze :(
11.Powrót do comiesięcznej aktualizacji włosowej.
12.I na koniec smaczki z Rossmann'a. Skusiłam się na promocję -49%, choć dwie pomadki Wibo poleciały już do siostry.

A u Was jak tam w kwietniu? Dajcie znać i wrzucajcie linki do swoich podsumowań ;) Buziaki :*

Insta Mix - Podsumowanie marca w zdjęciach.

3 kwietnia 2017

Hej hej :* Jakby nie patrzeć, mamy już kwiecień... Jak ten czas szybko ucieka. Dopiero co robiłam podsumowanie lutego, a tutaj już goni marzec. Przeraża mnie trochę to wszystko, ale nic na to nie poradzimy. Marzec był dość intensywnym miesiącem, zarówno w pracy jak i w życiu prywatnym. Organizowaliśmy podwójne urodziny (moje i mojego N.) co było nie lada wyzwaniem, biorąc pod uwagę to, że zarówno w dzień imprezy jak i po niej byłam w pracy. Okazuje się, że jak się chce to można i udało mi się wszystko logistycznie ogarnąć na tip top. Dodatkowo był to miesiąc promocji. Na początku 1+1 na wybrane kategorie w Rossmannie, potem 2+1 na chemię domową. Nie była bym sobą, gdybym się nie skusiła. No, ale dość gadania, zapraszam na fotki ;)
1.Zakupy. Moje białe adidasy uległy zniszczeniu (po całych czterech latach :D), więc przyszła pora na nowe. Czerwone trampki kupiłam do pracy, jednak okazały się kompletnym niewypałem. Farbują jak nie wiadomo co :( Apaszka i chusta w podobnym tonie, bo do mojej kurtki khaki będą idealnie pasowały :D
2.Znowu zakupy. Tutaj promocja 1+1. Zapasy porobione na jakiś czas :P
3.Dzień kobiet. Całkiem przyjazny dzień ;)
4.Kuracja siemieniem lnianym. Piję codziennie, chociaż przychodzi mi to coraz gorzej.
5.Pierwsze grillowanie w tym roku zaliczone. Na spontanie zawsze najlepiej ;)
6.W marcu zrobiło się cieplej, więc można było wyciągnąć rower z piwnicy. Małe odpimpowanie i jest gotowy do jazdy ;)
7.A tak wykorzystywałam dzień wolny. Rowerowa wycieczka po naszym cudownym parku niesamowicie mnie wycisza. Brakowało mi tego.
8.Zakupy po raz trzeci. Wyszłam tylko po żel dla mojego N. a wróciłam z całą reklamówką :D Wysłać babę na zakupy :D
9. Pod koniec miesiąca pojawił się nowy Skarb. Lektura na pochmurny dzień.

A Wam jak minął marzec? Wrzucajcie linki do swoich podsumowań, z chęcią obejrzę :D Buziaki :*

Insta Luty. Podsumowanie miesiąca w zdjęciach.

2 marca 2017

Hej hej :* Najkrótszy miesiąc w roku dobiegł końca. Jakby nie patrzeć, zaraz będziemy mieli wiosnę. Już momentami można powoli zrzucać zimowe kurtki na rzecz tych przejściowych. Luty był dla mnie miesiącem zmian, próby też samej siebie. Jak już wiecie, zmieniłam pracę, do tego właśnie w lutym minął nam rok odkąd mieszkamy razem z moim N. Do tego również w lutym wypadały moje kolejne -naste urodziny (chciałabym... :P). W międzyczasie też urodziny mojej kochanej siostry, tłusty czwartek i przedostatnia sesja na studiach. Miesiąc szaleństwa ale zdecydowanie dobry miesiąc. Starałam się chociaż część rzeczy uwieczniać na instagramie, choć idzie mi to na razie opornie. Zabrakło tu m.in. urodzinowej niespodzianki od dziewczyn z pracy, mojej małej kontuzji i kilku innych spraw. Jednak jakoś to próbowałam zrobić i koniec końców wyszło to co możecie oglądać poniżej ;) Zapraszam do oglądania ;) :*
1.Zakupy <3. O żelu mogliście przeczytać w poprzedniej notce, lakier okazał się niewypałem (o czym niedługo), Pierre Rene SB po dłuższej przerwie znów w łaskach, henna brwi to u mnie już rutyna ;)
2.Elektryczna szczotka do mycia twarzy to prezent od mojego N. na urodziny. Na razie w fazie testów, choć już mocno się polubiłyśmy.
3.Walentynki *.* Róże od mojego ukochanego, a potem wypad z przyjaciółmi na pizzę ;)
4.LumpeksoweLove. Czasem można upolować coś ciekawego.
5.Świętujemy z rodzinką <3 Kolejne -naste urodziny za mną...
6.Oszukane kotlety zawsze spoko. Uwielbiamy je, choć są czasochłonne w robieniu.
7.Chrusty w pracy na tłusty czwartek. Przyznaję, zjadłam ich kilka, za to pączka ani jednego.
8.Jakoś dawno nie było nowych zdjęć. Fotogeniczna nie jestem, więc ciężko mi coś wybrać. To jednak wyjątkowo mi się podoba.
9.Moja słodka Myszka <3 Za dwa miesiące minie rok jak z nami jest. Rośnie jak na drożdżach.

A u Was jak minął luty? Wrzucajcie w komentarzach swoje podsumowania, z chęcią obejrzę ;) Buziaki :*

Sierpień w zdjęciach, czyli żegnajcie wakacje...

2 września 2015

Hej, hej. Już po wakacjach, co? Część z Was zapewne wczoraj rozpoczęła tryb szkolny, część wróciła z urlopów do pracy a jeszcze innym został miesiąc wakacji "studenckich". Ja należę do tej ostatniej grupy, choć oczywiście wakacji jako takich nie mam, a spędzam je w pracy. Przyznam Wam się szczerze, że nie mam pojęcia kiedy ten czas tak szybko zleciał. Jedyne co mi teraz będzie przypominało o wakacjach to zdjęcia. No właśnie, zdjęcia... Dziś przychodzę do Was z krótkim podsumowaniem sierpnia. Zdecydowanie był to pracowity miesiąc, ale również znalazło się trochę czasu na wakacyjny chill. Ułatwiała mi to też specjalna strefa chillu, którą w tym roku uruchomiło moje miasto. Można było sobie usiąść na dziedzińcu pałacu, spokojnie wypić to i owo :D a do tego co jakiś czas pojawiały się różne atrakcje, takie jak kino plenerowe, różne koncerty itp. Ale nie przedłużam i zapraszam na mój miesiąc w zdjęciach.
1.Sierpień to był zdecydowanie czas dla przyjaciół. Relaksowaliśmy się w strefie chillu, robiliśmy różne wypady w miasto (i poza nie) oraz udało nam się w tym roku zrobić wypad pod namioty. Może to brzmi dość łatwo, ale to nie lada przedsięwzięcie :D Każdy ma już tam jakoś swoje poukładane życie i ciężko się zgrać. | 2.W sierpniu również sporo czasu spędzałam z rodziną na działeczce. Podczas tych ogromnych upałów jedynym słusznym wyjściem była kąpiel w basenie... | 3.Wracając jeszcze do strefy chillu, tutaj z moim N. podczas kina plenerowego. Pomysł i wykonanie genialne ;) | 4,6. Sierpień to też miesiąc nowości. Skusiłam się w końcu na osławiony żel z Biedronki i pastę z Ziai. Pasta jak na razie jest średnia, za to żel to kompletny niewypał. Ale niedługo poczynię większe recenzje. Załapałam się także do testów perfum, które swoją drogą są świetne ;) Na zdjęciach zabrakło też nowości od Starej Mydlarni, które jak zwykle mnie nie zawiodły. | 5.Nowe bucisze. Pokochałam ten rodzaj butów i planuję popełnić kolejny zakup, tylko że czarnych ;) | 7.Klima w pracy mnie kiedyś wykończy. Tak spędzałam dzień wolny... Ciepła herbatka, grube skarpety i coś na przeziębienie... | 8.Pod koniec miesiąca miałam też wizytę u dentysty, której strasznie się bałam. Torbiel po leczeniu kanałowym i te sprawy. Jednak niesłusznie, bo pani dentystka okazała się mega profesjonalistką i wiem już, że znalazłam tego jedynego dentystę :D | 9.Nowość w Biedronce. Zeszła bardzo szybko i była strzałem w dziesiątkę. Bardzo smaczna i w sam raz na upalne dni ;)

A Wam jak minął sierpień? Piszcie i wrzucajcie linki do swoich podsumowań! Z chęcią pooglądam ;)

Pierwsza połowa wakacji w zdjęciach. FotoLipiec.

3 sierpnia 2015

Hej ;* Jak tam Wasze nastroje z myślą, że pierwsza połowa lata już za nami? Ja powiem szczerze, że jak na razie tak mnie to nie rusza. Może dlatego, że od wczoraj znów zaczęła się fala upałów... Nie dało się wczoraj normalnie wysiedzieć, tak duszno było. W każdym razie ja zacznę się dopiero martwić końcem lata przed końcem sierpnia. Jak na razie znów musimy się uzbroić w lekkie ubrania, zimne napoje i chłodzące mgiełki do ciała. Ale ja tymczasem zostawiam Was z luźnym postem zdjęciowym. Uwielbiam u Was oglądać takie mixy, więc myślę, że Wam też się to spodoba :P W takim razie Enjoy! ;)
1.Ukochane kwiaty na działce <3 | 2.Miesiąc koktajli. Nie wiem dlaczego nie wiedziałam o takim cudzie, które leżało w szafie tyle czasu... | 3.Moje Maleństwo szuka ślimaka... | 4.Kakao+banan to najlepsza koktajlowa słodycz. | 5.Licencjat obroniony na 5! Taką niespodziankę sprawili mi rodzice <3 | 6.Najpiękniejsza burza jaką widziałam w życiu. | 7.Minions, Minions everywhere! Plastry w Minionki zawsze spoko :D | 8.Testujemy tego cudaka. | 9.Nagrywki w studio. | 10.Szału nie ma. Standardowe lepsze.
1.Nowości w kosmetyczce. | 2.Całkiem dobre. Szkoda tylko, że dwa smaki do wyboru. Mogłoby być więcej. | 3.Grillujemy z przyjaciółmi <3 | 4.Krajobraz po burzy... | 5.Jestę ogrodnikię. Zobaczymy co z tego będzie. | 6.Selfie #srelfie | 7.Lipiec miesiącem spacerków. Uwielbiam moje miasto. | 8.Chillig z przyjaciółmi po raz kolejny. | 9.Nowości z BPS. Brushegg w końcu u mnie! | 10.Coraz bliżej celu... ;)

A jak tam Wasz lipiec? Coś ciekawego się wydarzyło? Piszcie! :*

Czerwiec w zdjęciach. Wyjazd do Paryża, licencjat i inne.

2 lipca 2015

Hej :* Czerwiec już za nami i w końcu zaczęły się cieplejsze dni ;) Powiem Wam szczerze, że nie mogłam się już doczekać aż wyjmę z szafy moje spódnice. Tak, jestem osobą ciepłolubną, choć upały rzędu 30 stopni jednak mnie nie przekonują. Tak jak jest teraz, czyli 25-27 stopni może być :D W każdym razie zaczęły się wakacje (chociaż nie dla mnie...) a wraz z nimi lepsza pogoda. Ja niedługo się bronię, po czym zamierzam szukać jakiejś pracy na najbliższy czas. Chciała bym się gdzieś utrzymać, bo razem z N. mamy dość konkretne plany. Ale nie chcę zapeszać, a Wy trzymajcie mocno kciuki najpierw za obronę, a potem za moje szukanie pracy :P Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami, a sama lecę opracowywać zagadnienia na obronę...
1.Ulubiona przekąska letnia. Truskawki ze śmietaną. Te własne najlepsze. | 2.Nowiuśkie <3 Wreszcie znalazłam idealne baleriny na swoją małą stopę. Polecam Deichmanna ;) | 3.Jedziemy po ostatnie już wpisy. Cola to nasz niezbędnik ^^ | 4.Takie cuda przywiozłam sobie z Paryża. Rodzinka już obdarowana, to na zdjęciu to tylko dla mnie ;) | 5.Nowe z BPS. | 6. Czereśnie <3 Te są od kolegi taty, ale nasze też są pyszne. | 7.Zapuszczam włosy. Na blogu ruszyła nowa seria. | 8.Gdzie jesteś, lato? Aura iście jesienna... | 9.Sesja zdana, praca napisana i oddana. Teraz tylko czekam cierpliwie na obronę. Jestem z siebie dumna ;) | 10.Idealne kwiaty <3 Sąsiadka ma przepiękne wejście na działeczkę *.* | 11.Przyłapana! Piknik z okazji dnia dziecka, na którym występowałam. Tutaj przy stoisku policyjnym, które prowadziła moja opiekunka praktyk ;) | 12.Ostała się jedna ;)
Dodatkowo wrzucam mix z Paryża ;)
1.Ukochane kwiaty, w ulubionym kolorze, w najpiękniejszym mieście. | 2.Marzenie spełnione. Wieża Eiffla odhaczona z listy. | 3.Niby zwykła kamieniczka, a tak niezwykła ;D | 4.Sklep Disneya! Magiczne miejsce, polecam! | 5.Tyle czasu czekałam by ją spróbować. Szału nie ma. | 6.Piękna karuzela <3 Też była na mojej liście marzeń ;P

A Wam jak minął czerwiec? Piszcie! ;)

Maj w pigułce. Podsumowanie miesiąca w zdjęciach.

3 czerwca 2015

Hej :* Maj już za nami i tak oto mamy 3 czerwca... Nie mam bladego pojęcia kiedy to wszystko zleciało. Właściwie całe trzy lata studiów szybko mi zleciały. Jestem z jednej strony mocno przerażona tym, że już koniec, za chwilę obrona, dorosłe życie. Ale jednak z drugiej strony może też się cieszę. W końcu możemy mieć z N. jakieś konkretne plany, których jeszcze zdradzać nie chcę. Ale jestem dobrej myśli. Dodatkowo już za 9 dni jedziemy do Paryża! Moje małe-wielkie marzenie w końcu się spełni. A dziś oczywiście mam pierwszy egzamin. Trzymajcie mocno kciuki ;) A nie przedłużając, zapraszam Was na podsumowanie maja w zdjęciach ;)
1.Występ majówkowy. Poza blogowaniem również śpiewam jako solistka w Centrum Kultury ;) Taki fejm, że miałyśmy namiot koło zespołu Loka :) | 2.W końcu zrobiło się cieplej i mogliśmy wyskoczyć do przyjemnej kawiarenki gdzie mają przepyszną szarlotkę na ciepło. | 3.Nowość marki Evree. Jeszcze w fazie testów. | 4.Piwerko. Norbert oczywiście standardowo kawusia ;) | 5.Selfie time! :D | 6.Działking i relaks pieseła. | 7.Truskaweczki prosto z działki. Nie mogę się doczekać innych owoców. | 8.Kawa była nieodłącznym elementem tego miesiąca... | 9.Najlepszy film i oczywiście aktor ever! <3

A u Was jak minął maj? Mam nadzieję, że ciekawie i ciepło przede wszystkim :)

Kwiecień w pigułce - podsumowanie.

5 maja 2015

Hej ;* Jak wiecie, ostatnio strasznie mnie tu mało. Niestety obrona zbliża się wielkimi krokami, a dodatkowo mam jeszcze zajęcia w tygodniu. Staram się wpadać tutaj jak najczęściej i coś pisać, coby Was nie zostawiać z niczym. Pierwszy miesiąc po powrocie na uczelnię (a właściwie prawie trzy tygodnie) dał mi się nieco we znaki. Starałam się wszystkie prezentacje i inne sprawy zrobić teraz, a nie zostawiać na koniec. W czerwcu zamiast się tym zajmować, będę mogła skupić się już na samej pracy licencjackiej i obronie właśnie. Za to ubiegły miesiąc minął mi nieźle pod znakiem wielu nowości. Wpadło to i owo, co mogliście niedawno zobaczyć z bliska. Zaczęły się też ciepłe dni, tak więc i spacerki są wskazane ;)
1.Pierwszy dłuższy, wiosenny spacer z N. | 2.Nowości z Dresslink | 3.Trzeba było umyć Niunię ;) | 4.Uwielbiam takie zestawy. Nadają charakter nawet najnudniejszym zestawom | 5.Nowe butki i torebka <3 | 6.Miłość od pierwszego założenia. | 7.Działeczka. Grillowanie z rodzinką. | 8.A gdy podczas okienka studenty się nudzą, chodzą do koni :D | 9.Nowości ze Starej Mydlarni i OlVita. Całkiem przyzwoite jak na razie. | 10.Nowa ulubiona herbatka. Mogę ją pić hektolitrami. | 11.Ciepełko *.*Tak wypoczywałam między zajęciami. | 12.Zostałam ambasadorką LPM. Taaaka paka powitalna.

A Wam jak minął kwiecień? :)

Marzec w pigułce. Podsumowanie.

3 kwietnia 2015

Hej ;* Mamy już kwiecień, czyli wypadało by wrzucić podsumowanie marca. Wiosna coraz wyraźniej budzi się do życia, choć pogoda nas nie rozpieszcza... Wczoraj i przedwczoraj to chyba była jakaś kpina :D Na zmianę słońce, deszcz, śnieg, a przy każdym z nich ogromna wichura... I tak w kółko co mniej więcej pół godziny. A dodatkowo dzisiaj musiałam oddać swoje ukochane botki do reklamacji. Mimo to, marzec mogę zaliczyć jako dość intensywny i udany miesiąc. Po pierwsze-praktyki. Jak wiecie, albo i nie, cały marzec odbywałam praktyki. Miejsce, które wybrałam nie było przypadkowe. Mimo małego oporu opiekuna praktyk z uczelni (i na moją własną odpowiedzialność) postanowiłam zrobić praktyki na policji. Nie ukrywam, że wiążę z tym swoją przyszłość. Było bardzo ciekawie i interesująco. Przeszłam takie małe ( a może i spore) przeszkolenie. Dodatkowo w marcu odbyło się kolejne spotkanie blogerek. Było to najlepsze spotkanie do tej pory. W marcu również wypadał dzień kobiet, który spędziłam zarówno z moim N., wcześniej z blogerkami, a 6 marca na komendzie. Intensywne trzy dni z rzędu :P A uwieńczeniem były 25 urodziny N. Jak widzicie, miesiąc dość intensywny i zarazem ciekawy. Po resztę zapraszam na zdjęcia ;)
1.Po spotkaniu blogerek mój N. musiał odebrać mnie z Zielonej Góry, ponieważ nie miałam jak się wydostać stamtąd. Postanowiliśmy wówczas świętować dzień kobiet, który przypadał następnego dnia. Wpadliśmy na najpyszniejszą pizzę w Zielonej, a mianowicie do DaGrasso. Polecam jak najbardziej.
2.A w niedzielę, czyli już dokładnie 8 moje Słońce obudziło mnie taką oto piękną różą ;)
3.A żeby było mało, na komendzie również świętowałam z ciachem i herbatką. Panowie postanowili sprawić pracującym tam kobietkom niespodziankę ;) Dodatkowo dostałam różyczkę i czekoladki.
4.A 7 marca świętowałyśmy dzień kobiet w Gorzowie Wlkp. z blogerkami. Najlepsze dziewczyny pod słońcem <3 Uwielbiam je i już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania.
5.A przed samym spotkaniem miałyśmy z Anią trochę czasu i wpadłyśmy do Mac'a na małe co nieco.
6.Znów spotkanie. Od kochanej Agi dostałam odlewkę słynnego Revlona. Dzięki temu miałam okazję sprawdzić jak się u mnie sprawdzi, nie wydając kasy w błoto. Już wiem, że jak tylko wykończę to co mam, zamawiam pełnowymiarowe opakowanie. Ideał nad ideały po prostu.
7.Tak, tak, tak! Jestem jak najbardziej na tak dla nowego serialu. Pomijam fakt, że gra tam moja miłość z czasów dorastania - Maciek Zakościelny. Serial jest idealny w każdym calu. Mam nadzieję, że powstanie druga seria, bo jedna to zdecydowanie za mało.
8.A tutaj selfie z moją Mysią. Tak sobie czasem leżymy, jak nie chce nam się nic :D Typowy leń.
9.Spróbowałam, nie polecam. Zdecydowanie smaczniejsze jest własnej roboty. I oczywiście bez chemii. A tutaj niestety sama chemia w proszku w dodatku mało smaczna...
10.Chwaliłam się na IG, pochwalę się i tutaj. Taki tort udało mi się zrobić. Przyznaję, że pierwszy w życiu (i oczywiście samo ciasto zrobione za drugim podejściem...). Nie poradzę nic, że mam dwie lewe ręce. Ale już będę na przyszłość pamiętała co i jak.
11.Nowe zabawki. Niedługo postaram się dodać recenzje zarówno pędzli jak i podkładu. Na razie powiem tyle, że pędzle spisują się rewelacyjnie. Miło wracać do dobrych marek.
12.A na koniec odkopana z szafy koszula. Nie wiem dlaczego jej nie nosiłam. Teraz stała się moją ulubioną rzeczą z szafy. Przeleżała trochę, a teraz przeżywa drugą młodość haha :P

A Wam jak minął marzec? :)

Luty w pigułce. Podsumowanie.

1 marca 2015

Hej ;* W związku z tym, że dziś jest 1 marca, wpadam do Was na szybko z podsumowaniem lutego. Już powinno być tylko coraz cieplej. Wiosna, słońce, wyższe temperatury i wreszcie zrzucenie zimowych ubrań to jest to na co chyba wszyscy czekamy z utęsknieniem. Przyznaję się bez bicia, zimę zawsze lubiłam tylko z jednego powodu. Drugiego lutego mam urodziny :P Chociaż z wiekiem już coraz mniej mnie to cieszy, a zimę lubię już tylko i wyłącznie ze względu na piękne widoki. Okryte białym puchem miasto wygląda cudownie, wręcz bajkowo. Chociaż w tym roku śniegu było wyjątkowo mało, za to było dużo słońca co mnie osobiście cieszy. W szare, bure dni jestem nie do życia. Zdecydowanie wolę słońce ;P Luty w sumie był miesiącem dość dziwnym. Raz było iście wiosennie, a drugim razem mroźno i śnieżnie. W każdym razie, wiosna tuż tuż, a Was zapraszam na podsumowanie lutego. Miłego oglądania ;)
Zaczynamy standardowo od zdjęć:
1.Jeszcze w sumie zdjęcie z ostatniego dnia stycznia, ale nie załapało się na poprzednie podsumowanie. Małe zakupy. Bronzer to prezent od siebie dla siebie na urodziny, a tusz był uzupełnieniem braków. Recenzje obu produktów niebawem.
2.Właśnie za to lubię zimę. Piękne widoczki <3 Tutaj pałac Żagański, nasza chluba :P
3.Biedronkowy a'la EOS. Wygląda niemalże identycznie, z wyjątkiem braku napisu na wieczku. Nie wiedziałam, na którą wersję się zdecydować. W końcu padło na pomarańczkę. Dostępne były jeszcze jabłko, jagoda, malina, truskawka, czekolada i nie pamiętam czy coś jeszcze. Sprawuje się przyzwoicie, choć na cuda nie liczcie ;P
4.Tutaj przed ostatnim egzaminem. Wszystko udało mi się zaliczyć w pierwszych terminach, z czego jestem ogromnie dumna. Nie sądziłam, że tak dobrze wszystko pójdzie. Zarówno pod koniec stycznia, jak i do połowy lutego uczelnia mocno dała mi się we znaki. Jednak sytuacja została opanowana już 13 lutego (w piątek :D).
5.Zapiekanka ziemniaczana z kurczakiem, serem, cebulą i szczypiorkiem mojej roboty. Wyszła pychota, nieskromnie mówiąc. Prosta, smaczna i syta.
6.Włosy <3 Zdjęcie zrobione na potrzeby posta o pielęgnacji, który znajdziecie tutaj. Nie spodziewałam się aż takiego Waszego odzewu. Bardzo mi miło i jeszcze raz dziękuję za tyyyyle pozytywnych komentarzy :) Ogromny buziak :*
7.Piątek trzynastego. Dla mnie nie taki pechowy. Z rana wpadł kurier, a potem dowiedziałam się, że zaliczyłam już ostatni egzamin w sesji i mogę cieszyć się wolnym.
8.Paczuszka współpracowa od BingoSpa. Olej już zużyty, a koncentrat świetnie sprawdza się do body wrappingu. Recenzja oleju znajduje się tutaj.
9.Walentynki <3 Osobiście jestem zwolenniczką okazywania miłości cały czas, a nie tylko raz do roku w ten dzień. Ale wiadomo, drobny gest i jakaś kolacja zawsze jest mile widziana ;)

Postanowiłam też przypomnieć Wam trzy najpopularniejsze posty w miesiącu:
Największą popularnością cieszył się post o kompleksach blogerek urodowych. Nie spodziewałam się tego, przyznaję. Cieszę się, że podjęłyście taką dyskusję ;) Zaraz za nim uplasował się post o aktualnej pielęgnacji moich włosów, co mnie akurat nie zdziwiło. A na trzecim miejscu pojawiła się negatywna recenzja szamponu do włosów Isana Oil care.

Dajcie znać, czy podobają się Wam takie podsumowania i czy chcecie je czytać. Oraz oczywiście, czy taki dodatek w formie najbardziej popularnych postów miesiąca też Wam odpowiada ;) 
Buziaki :*