.

Olejowanie włosów cz.I - Porowatość.

7 kwietnia 2015

Hej ;* Święta, święta i po... ;) Jak zwykle czas szybko ucieka. Tylko pytanie kiedy i kto będzie spalał to co się zjadło :D No, ale skoro już po świątecznym szale, to śmiało można wracać do blogowego życia i kolejnych postów. Jak wiecie, moje włosy jeszcze rok temu były mocno zniszczone, praktycznie do ścięcia. Ale ja się nie poddałam, a o tym jak je uratowałam, mogłyście przeczytać tutaj. Mimo to, dostaję dość często pytania na temat samego olejowania. Od czego zacząć? Jaki olej wybrać? Jak długo trzymać go na włosach i jaka metoda będzie odpowiednia? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w cyklu kolejnych postów, tak jak najlepiej będę umiała. Dziś zajmiemy się porowatością włosa, czyli tak naprawdę, samego początku naszej drogi ;) Włosy są niewątpliwie atutem każdej kobiety. Piękne, zdrowe i lśniące to coś o czym marzy każda z nas. Mi udało się to osiągnąć, ale jeszcze nie w 100%. Oczywiście to wszystko metodą prób i błędów. Najważniejsze jest jednak, by się nie poddawać. Nie zawsze efekty będą widoczne od razu, ba, najczęściej trzeba na nie długo czekać. Sama byłam na skraju rezygnacji, ale twardo starałam się trzymać zasad. Włosy po roku bardzo mi się za to odwdzięczyły, a ja jestem mądrzejsza właśnie o ten czas. Nie będę jednak przedłużać i zapraszam na post w pigułce.
Źródło
Na początku drogi pada pytanie: "Czy olejowanie jest dla mnie?"
Jeśli masz problem ze swoimi włosami, nie wiesz jak je ujarzmić, bądź straciłaś już nadzieję na to, że mogą wyglądać dobrze, to zdecydowanie olejowanie jest dla Ciebie. Jestem tego zdania, że tylko włosy nieniszczone zabiegami, farbowaniem czy temperaturą nie potrzebują olejów. Cała reszta jak najbardziej tak. Choć znam też przypadki, gdzie włosy nieniszczone niczym również potrzebują ratunku... A skoro olejowanie jest dla Ciebie, to...
Co to jest właściwie porowatość włosów? Czy ma to związek z doborem oleju?
Oczywiście, że ma związek i to ogromny. Jeśli uda nam się dobrać odpowiedni olej do naszej porowatości, wówczas włosy nam się odwdzięczą pięknym wyglądem. Jeśli natomiast źle wybierzemy, na naszej głowie pojawi się efekt odwrotny, czyli ogromny puch i przesuszenie. Sama przez to przeszłam. Od tego jaką porowatość włosów posiadamy zależy dobór odpowiedniej pielęgnacji. Dobrze określona porowatość=odpowiedni olej=mniej wydanych pieniędzy w błoto=piękne włosy.
Każdy włos posiada swoją "obudowę", która zbudowana jest z łusek. Chroni ona przed nadmiernymi urazami, np. ugniataniem, wycieraniem, promieniowaniem słonecznym. No dobra, ale co ma porowatość do obudowy? Porowatość to nic innego jak sposób ułożenia tych właśnie łusek :) Są one albo mocno, średnio albo wcale nie rozchylone.
W takim razie jak mogę określić porowatość?
Ja zaczęłam metodą prób i błędów. Wiedziałam mniej więcej gdzie szukać, ale i tak nie obyło się bez wpadek. Ale można to sprawdzić. 
Włosy wysokoporowate: bardzo łatwo zmoczyć, ale równie szybko schną. Są jak siano, suche, łatwo się puszą, są podatne na różnego rodzaju stylizacje. Takie włosy często są kręcone, niszczone prostownicą lub suszarką. Włosy wysokoporowate bardzo często posiadają blondynki.
Włosy niskoporowate: nie poddają się stylizacjom, są zdrowe i gładkie, są oporne na farbowanie i upinanie.
Włosy średnioporowate: Znajdują się pomiędzy wysoką a średnią porowatością.
Można też prostą metodą. Wlewamy do szklanki czystą wodę. Kładziemy na jej powierzchni kilka czystych (bez odżywek, silikonów i innych produktów) włosów. Jeśli opadną w przeciągu dwóch minut-wysokoporowate. Jeśli po dłuższym czasie-średnioporowate. A jeśli wcale mamy do czynienia z włosami niskoporowatymi.

Myślę, że choć trochę Wam pomogłam. Nie chciałam robić posta tasiemca, tak więc dziś skończymy tylko na tym. W kolejnej części wrzucę Wam dobór oleju do porowatości wraz ze spisem. Chciałam taką pigułkę postów mieć również u siebie, żebyście nie musieli szukać gdzieś indziej ;)Dajcie znać, czy post Wam się przydał i czy chcecie więcej takich włosowych "pogadanek" :)

 -------------------------
 "sklep-kosmetyki naturalne"

24 komentarze:

  1. Ja bardzo lubię olejować włosy ale zauważyłam że muszę mieć od takich zabiegów przerwy, gdyż moje włosy się przyzwyczajają szybko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio trochę się w tym zapuściłam, ale pora się ogarnąć znowu :P Chociaż moje kłaczki uwielbiają olejowanie :)

      Usuń
  2. Dużo już słyszałam i czytałam o olejowaniu, jednak nie mogę się jakoś na to zdecydować. Może kiedyś się przekonam. Post ciekawy, podoba mi się właśnie to, że nie przytłoczyłaś nas informacjami. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałam to rozbić żeby tasiemca nie było. Przynajmniej będą osobne posty i każdy znajdzie to czego potrzebuje, nie szukając gdzieś w takim tasiemcu co jak wiadomo jest trudne ;)
      Polecam bardzo olejowanie ;)

      Usuń
  3. Ja niedawno zaczęłam swoją przygodę z olejowaniem i jak na razie jest rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hm na olejek arganowy na koncówki nie niszczy włosów? bo spotkałam sie z róznymi opiniami ;/
    jak ci sie spodoba zaobserwuje --
    http://toloveyourselff.blogspot.com/
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mi wiadomo, nie powinien. Ale trzeba samemu wypróbować, żeby się przekonać ;) Nie każdemu pasuje ten olej, mi np. nie robił z włosami nic.

      Usuń
  5. Oooo, biegnę po szklankę i zaraz sama sprawdzę porowatość moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm... byłam przekonana, że Ci odpisywałam już:> Same z siebie za nic nie chciały opaść na dno, ale jak im trochę pomogłam to dały się utopić, ale łatwo nie było :) Czyli niskoporowate? Czy jednak średnio?

      Usuń
  6. moje na szczescie juz sie zmienily i to na lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi pomogłaś określić typ włosa. Chyba mam średnioporowate :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo ;)))

      Usuń
    2. moje chyba też są średnioporowate :P

      Usuń
  8. super :) sprawdzę moje włosy na pewno. Jestem też ciekawa czy dobrze dobrałam olej, bo od 2 tygodni stosuję lniany.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z opisu wynika, że moje włosy są niskoporowate, ale muszę jeszcze zrobić ten eksperyment z wodą w szklance

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawe informacje, na pewno skorzystam! :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Birginsen

    OdpowiedzUsuń
  11. Określenie porowatosci to bardzo wazna sprawa, bez niej pielegnacja nie będzie taka jaka powinna być. Określenie jej bardzo nam pomaga :) Sama mam włosy srednioporowate, nie wiem natomiast czy w kierunku niskiej czy jest to porowatosc normalna i naturalna dla większości :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pisania, więc dziękuję ;* Jednocześnie zaznaczam, że spam będzie usuwany, gdyż mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę :)
Na wszelkie pytania zadane pod postem odpowiadam również pod nim.