.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzel do makijażu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzel do makijażu. Pokaż wszystkie posty

Pędzelek do kresek od BPS.

14 października 2015

Hej :* Dziś przychodzę do Was już z nieco konkretniejszym postem. Zapewne większość z Was miała już w posiadaniu, bądź nadal ma pędzelek do kresek. Ja swój pierwszy, który w zasadzie na razie leży nieużywany mam z firmy Hakuro. Jest dobry, sprawował swoją funkcję przez dłuższy czas, aż nie przerzuciłam się na kredki do brwi. Ta alternatywa wydała mi się nieco wygodniejsza. Jednak ze względu na moje jasne włosy i niestety również i brwi muszę regularnie robić hennę. Padło więc na pędzelek od Born Pretty Store. Używam go już dłuższy czas i jestem w stanie się już wypowiedzieć na temat jego jakości (a uwierzcie mi, że w takich warunkach łatwo go sprawdzić :P) Post nie będzie należał do taśmowców, jakie zazwyczaj piszę, ze względu na po pierwsze zmęczenie,a po drugie nie ma co się rozwodzić nad recenzją pędzelka. Jesteście ciekawi jak się sprawdził? Zapraszam do lektury ;)
Pędzelek jest skośnie ścięty, dość cienki, choć myślałam, że będzie cieńszy. Pierwsze wrażenie zrobił na mnie całkiem pozytywne. Wygląda przyzwoicie, posiada dość solidną skuwkę, znajdziemy na nim również numer, coby nie pobłądzić przy zakupie :P Moje obawy jednak budziło zbyt delikatnie trzymające się włosie. Mimo to, nie zdarzyło mi się, by jakiekolwiek włoski z niego powypadały. Na pierwszy rzut oka wydaje się być wszystko solidnie zrobione. Włosie jest miękkie, aczkolwiek fajnie zbite. Do podkreślenia brwi również się nada (wypróbowane :P).
Pierwsze wrażenia były całkiem pozytywne. Całkiem dobra jakość przy niskiej cenie. Jednak już po drugim myciu doznałam ogromnego rozczarowania. Nie mam pojęcia dlaczego, jednak pod wpływem wody wierzchnia warstwa pędzelka (czyli chyba ta farba) zaczęła odpadać. Odpadło dosłownie kilka płatów farby. Pędzelek oczywiście dalej nadaje się do użycia, gdyż po każdym umyciu ani skuwka się nie odkleja, ani nie wypadł też ani jeden włos. Niemniej jednak ze względów czysto wizualnych pędzelek stracił w moich oczach. Co prawda używam go aktualnie tylko i wyłącznie do robienia henny. Niemniej jednak pozostałe jego aspekty wizualne nie ucierpiały. Nawet napisy się nie ścierają co jest dużym plusem. Może trafiłam akurat na felerny egzemplarz, tego nie wiem. Może Wy miałyście go już i jesteście w stanie mi podpowiedzieć co nieco? :)
Pędzelek dostaniecie na stronie BPS, dokładnie tutaj za całe 0,99$. Dodatkowo przy zamówieniu używając kodu rabatowego ACOH10 uzyskacie 10% zniżki. Jeśli potrzebujecie takiego pędzelka, możecie śmiało się skusić i wypróbować. Cena nie jest wygórowana a i przesyłka darmowa ;)

Miałyście ten pędzelek? Jeśli tak to dajcie znać, czy wystąpił u Was ten sam problem ;) Buziaki :*

Pędzle do makijażu Hakuro H51 i H85 od Ecobelle.pl - pierwsze wrażenia.

19 grudnia 2014

Hej :* Rozleniwiłam się trochę, wiem :P Ale idą święta i nic się nie chce.. Do tego kupowanie prezentów, pomaganie w domu. Sami rozumiecie. Ale mimo to, uwielbiam tą całą atmosferę, te światełka, ozdoby, choinki, a przede wszystkim czas spędzony z rodziną ;) Należę do tych osób, dla których to właśnie rodzina jest na pierwszym miejscu. Ale nie o tym miało być, a o pędzlach, które zagościły w mojej kosmetyczce już jakiś czas temu. Po codziennym używaniu myślę, że mogę się wstępnie o nich wypowiedzieć. Na pełną recenzję musicie poczekać jeszcze z rok :P Niemniej z umowy trzeba się wywiązać, więc chciałam Wam przedstawić moje pierwsze wrażenia na ich temat. W mojej kosmetyczce mam dwa Hakusie. H51 do podkładu i pudru oraz H85 do kresek i brwi. Ciekawi jak się sprawdzają? :)
H51: Bardzo gęste włosie, bardzo miłe w dotyku. Pędzel idealny do nakładania podkładów o płynnej konsystencji oraz kosmetyków mineralnych. Rozprowadza produkt nie pozostawiając smug. Umożliwia równomierne nałożenie kosmetyku i uzyskanie naturalnego efektu. Trzonek pędzla wykonany jest z naturalnego drewna.
- Całkowita długość pędzla: 16 cm.
- Długość włosia: 2,2 cm.
Nakładanie podkładu o płynnej konsystencji: Przed użyciem spryskaj pędzel odrobiną wody, aby nie pochłaniał zbyt wiele kosmetyku. Wyciśnij odrobinę podkładu na zewnętrzną stronę dłoni. Delikatnie "mocząc" pędzel w podkładzie nanieś kosmetyk miejscowo na całą twarz. Na koniec okrężnymi ruchami rozprowadź podkład na twarzy, aż do uzyskania naturalnego efektu.  Źródło
H85: Pędzel wykonany z włosia syntetycznego. Służy do wykonywania kresek na powiekach jak również do modolewania brwi. Trzonek pędzla wykonany jest z naturalnego drewna.
- Całkowita długość pędzla: 16,2cm.
- Długość włosia: 0,5cm - 0,7cm.  Źródło
H51 to pędzel w moim odczuciu bardziej nadający się do podkładu niż do pudru. Jest to skunks z bardzo miłym w dotyku włosiem. Nie drapie, a wręcz mizia przyjemnie po twarzy. Wcześniej podkłady nakładałam palcami, a odkąd mam w swojej kolekcji Hakuro, używam tylko jego. Włosie jest dobrze przycięte, choć kilka włosków lekko wystawało. Przycięłam je sama i wszystko już jest w porządku. Włosie również jest bardzo zbite, dzięki czemu nakładanie podkładu jest wygodniejsze. Pędzel bardzo dobrze rozprowadza podkład, nie tworząc smug. Daje po pierwsze lepsze krycie niż palce, a po drugie podkład nim nałożony utrzymuje się znacznie dłużej. Oczywiście efekt jest też zdecydowanie bardziej naturalny i trudniej o efekt maski. Jeśli chodzi o mycie, to jest to nie lada wyzwanie. Ze względu na swoje zbite włosie musimy się trochę namachać by wymyć go dokładnie. Dodatkowo zauważyłam, że lekko się przebarwił w jednym miejscu i za nic nie mogę go domyć. Używam go codziennie od prawie dwóch miesięcy i do tej pory nie wypadł z niego ani jeden włosek. Pędzel jest jak najbardziej godny polecenia. Ja już nie wyobrażam sobie wrócić do nakładania podkładów palcami ;)
Kolejny pędzelek to H85. Używam go jedynie do podkreślania brwi. W tej roli sprawdza się bardzo dobrze. Włosie jest dobrze przycięte, dość zbite. Wygodnie się nim manewruje. Poprzednio do brwi miałam pędzelek z Essence, który służył mi dzielnie kilka lat. Jednak jego żywot już powoli się kończył, a ja znalazłam godnego następcę. Radzi sobie trochę lepiej niż Essence, z tego względu, że jest cieńszy. Łatwo jest nim podkreślić dolną linię brwi i wypełnić resztę. Bardzo się polubiliśmy. Pierze się go wygodnie, łatwo i przede wszystkim szybko. Do tej pory nie wypadł z niego ani jeden włosek, ani się też nie odkształcił. Wszystko jest dopracowane. Myślę, że jeszcze dłuuuugo mi posłuży :)

Oba pędzle dostaniecie na stronie ecobelle w bardzo przystępnych cenach. H51 tutaj za 33zł, a H85 tutaj za uwaga, 11zł ;) Jak za takie pędzle, myślę że warto się skusić ;) Zapraszam Was też na stronę, gdzie znajdziecie mnóstwo ciekawych kosmetyków w przystępnych cenach ;) (Klik w banner)
http://ecobelle.pl/


Macie pędzle Hakuro? Jakie jeszcze polecacie?