.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witamina C. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witamina C. Pokaż wszystkie posty

Krem do twarzy z Witaminą C. Eco receptura Starej Mydlarni.

6 czerwca 2015

Hej :* Dziś wpadam do Was z recenzją kremu do twarzy ze stajni Starej Mydlarni. Firmę lubię, ze względu na dobrej jakości niedrogie produkty. Tym razem skusiłam się na odżywkę z witaminą C, o której mogliście przeczytać Tutaj. Okazała się ona moim wielkim hitem i zapewne jak ją wykończę, wrócę kiedyś do niej. Na takie same efekty wow liczyłam w przypadku kremu, o którym dzisiaj chciałam Wam napisać. Co prawda jest on przeciwzmarszczkowy, ale również nawilżający. Ostatnio moja cera wołała o pomstę i mocno się przesuszała. Mimo mojej mieszanej/tłustej cery nawilżenie również jest wskazane, a tym bardziej w ostatnim czasie. Pokładałam wielkie nadzieje w tym kremie... A czy faktycznie okazał się tak dobry jak oczekiwałam? Po to zapraszam do laszej lektury ;)
 
Lekki i aksamitny krem przeciwzmarszczkowy, rozświetlający i nawilżający na bazie surowców naturalnych - masła shea, oleju z pestek winogron, soku z aloesu, ekstraktu z zielonej herbaty, alantoiny, wit. C oraz E. Optymalnie nawilża skórę, zabezpieczając przed utratą wody. Doskonale ujędrnia skórę, wygładza zmarszczki, neutralizuje wolne rodniki, opóźniając proces starzenia się skóry. Witamina C delikatnie rozjaśnia przebarwienia i rozświetla. Pojemność 50 ml
Składniki aktywne:
• WITAMINA C  • OLEJ Z PESTEK WINOGRON • XERADIN • MASŁO SHEA / karite • SOK Z ALOESU • EKSTRAKT Z ZIELONEJ HERBATY • GLICERYNA ROŚLINNA • WITAMINA E • WITAMINA B5 / d-panthenol • ALANTOINA     Źródło
Krem dostajemy zapakowany w buteleczkę z pompką. Takie rozwiązanie bardzo mi się podoba, ze względu na aspekty higieniczne. Nie musimy się babrać palcami w kremie, jednocześnie wpuszczając mnóstwo bakterii. Pompka nie zacięła mi się ani razu. Szata graficzna również przypadła mi do gustu. Delikatna, nienachalna, jak zresztą większość produktów SM. Nie zauważyłam by działo się z nim coś złego. Dodatkowo pompka zabezpieczona jest plastikową nakrętką. W kwestiach technicznych nie mam się do czego przyczepić.
Natomiast najważniejsze jest tutaj działanie. Krem jest biały, gęsty, pachnie nieco cytrynowo, podobnie do odżywki. Wydaje mi się, że cała seria z witaminą c tak pachnie. Przy nakładaniu go na twarz należy zwrócić szczególną uwagę, by nie nałożyć go zbyt dużo. Po kontakcie ze skórą staje się jakby lżejszy i naprawdę wystarczy niewielka ilość na pokrycie całej buźki. Co za tym idzie, wydajność mocno zyskuje. Wchłania się średnio, pozostawiając po sobie delikatne uczucie warstwy ochronnej. Lepiej używać go na noc, wówczas całość spokojnie się wchłonie. Pod makijaż może być gorzej. A co do jego nawilżenia, tutaj jest nieźle. Nawet bardzo. Moja sucha skóra bardzo odżyła, stała się dobrze nawilżona. Nawet po odstawieniu przej jakiś czas była w dobrej kondycji. Niestety... Już myślałam, że będzie z tego ogromna miłość, a tu klops. Krem mnie zapychał. Nie od razu oczywiście. Przy dłuższym używaniu zauważyłam coraz częstszy wysyp nieprzyjaciół. Powiązałam to początkowo z podkładem, jednak po odstawieniu kremu problem zniknął. Tak więc jak najbardziej polecam osobom, które nie mają tendencji do zapychania. Ja niestety musiałam go odstawić... :( Szkoda, wielka szkoda bo nawilżenie jest genialne...
Wrzucam dodatkowo skład, ponieważ na stronie Starej Mydlarni nie znajdziecie go w takiej postaci. Są tylko wypisane konkretne składniki aktywne i nic poza tym. Szczerze polecam, ale tylko gdy nie macie problemu z zapychaniem. Krem uważam za dobry, aczkolwiek nie dla każdego. A co do właściwości przeciwzmarszczkowych nie jestem w stanie się wypowiedzieć :P
Dostępność/Cena:
Klik / 39 zł (50ml)

Miałyście go? A może polecicie mi jakiś dobry nawilżający krem, który nie zapycha? :)
(P.s. Może mnie teraz przez jakiś czas nie być... W tym tygodniu mam dwa egzaminy, a potem jedziemy na weekend do Paryża. Postaram się w międzyczasie coś wrzucić, ale nie obiecuję. Możecie na bieżąco śledzić mnie na instagramie :))

Mój absolutny hit w pielęgnacji włosów. Odżywka do włosów suchych z witaminą C.

14 maja 2015

Hej ;* Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować mojego ostatniego ulubieńca w pielęgnacji włosów. Jakiś czas temu miałam okazję wypróbować kolejne kosmetyki ze Starej Mydlarni. Wybór po raz kolejny był mega trudny, jednak życie zadecydowało za mnie. Aktualnie kończyła mi się odżywka do włosów, a wiedząc, że Stara Mydlarnia ma dobre kosmetyki, postanowiłam zaryzykować. Opis mocno zachęcał, więc myślałam, czemu by nie? Przyszła, jest w użyciu już jakiś czas i mam o niej wyrobione zdecydowane zdanie. Jak już wyżej wspomniałam, stała się ona moim ulubieńcem. Ale czy udało jej się zdeklasować dotychczasowy hit z Garniera? O tym poczytacie dalej ;)
Na początek kilka słów od producenta:
Vitamin C - odżywka do włosów farbowanych z keratyną. Intensywna odżywka do włosów farbowanych, suchych i zniszczonych chroniąca kolor włosów. Pomaga przywrócić naturalną równowagę skóry głowy. Dostarcza substancji nawilżających, wzmacniając strukturę włosa. Zapewnia im blask i witalność. Włosy są lekkie, lśniące, doskonale nawilżone i odżywione. Ułatwia rozczesywanie włosów kręconych i ze skłonnością do puszenia się.
ECO FORMULA: NO SLES, SLS, ALS, NO PARABENS, NO PEG-S, NO FORMALDEHYDE, NO VASELINE, NO PARAFFIN OILS, NO SILICONES, NO ETHANOLAMINES
Składniki aktywne:  
• WITAMINA C • OLEJ JOJOBA • KERATYNA • MASŁO SHEA • PROWITAMINA B5 • FILTR UV • PROTEINY JEDWABIU • PROTEINY PSZENICY • WITAMINA E • KOMPLEKS 12 ZIÓŁ • EKSTRAKT Z GOJI • GLICERYNA ROŚLINNA   Źródło
Sami widzicie, że opis zachęca. Ja wiem, że obietnice zazwyczaj są niestety puste. Jednak firmę już nieco poznałam i miałam pewność, że w tym wypadku, nie są to wyłącznie puste słowa, a coś więcej. Ale oczywiście zacznę od opakowania, które na szczęście jest przezroczyste. Widać dzięki temu ile odżywki nam ubyło. Nie będziemy mieli niespodzianki, gdy nagle się skończy. Otwór jest w formie "dzióbka", który jest nawet wygodny. Bałam się, że nie poradzi sobie z gęstą odżywką, a jednak dał radę. Szata graficzna jest prosta, aczkolwiek przyjemna dla oka. 
Zapach odżywki jest dość intensywny, ale nie utrzymuje się zbyt długo na włosach. Wyczuwam w nim nutę cytryny, ale takiej delikatnie gorzkawej. Jest dość realistyczny. Odżywka jest gęsta, dzięki czemu zyskuje też na wydajności. Z początku bałam się czy dam radę ją wydobywać gdy będzie jej już mniej, ale niesłusznie. Jeśli zostaje nam coraz mniej odżywki, wystarczy odwrócić ją do góry "nogami" i potrząsać w dół. Wówczas spokojnie spływa. Ale najważniejsze w tym wszystkim jest oczywiście działanie. Tutaj po raz kolejny się nie zawiodłam. Odżywkę trzymam krótko na włosach, czasami zmywam dosłownie po kilkunastu sekundach od nałożenia. Mimo to niezależnie od czasu trzymania, działa tak samo. Genialnie nawilża włosy. Moje sucharki pokochały ją ponad wszystko. Efekt jest bardzo podobny jak po naolejowaniu. Włosy są sypkie, miękkie, delikatne, nawilżone i przede wszystkim wyglądają zdrowo. Zdecydowanie zdeklasowała moją dotychczas ulubioną odżywkę z Garniera. Nie zauważyłam również obciążenia włosów, choć używam ją od połowy ucha na długości, więc nie ma raczej prawa tego robić. Wam też to polecam ;)  Co do wydajności, to tutaj również jest nieźle. Cena jest oczywiście  (w porównaniu do odżywek drogeryjnych) dość spora. Chociaż z drugiej strony, za takie działanie można zapłacić ;) Uwielbiam ją i z chęcią zaopatrzę się kiedyś w kolejne opakowanie (oczywiście jak to zużyję, a trochę to potrwa... ;))
Na składach za bardzo się jeszcze nie znam, ale ta długość powiem Wam, że mnie przeraża... Ale, działa i nie robi krzywdy, więc nie będę marudzić ;P
Dostępność/Cena:
Klik / 31 zł (300ml)

Miałyście tą odżywkę? Polecacie może coś równie dobrego?