Hej ;* Korzystając z chwili wolnego czasu wpadam do Was z kolejną recenzją ;) W sumie teraz praktycznie cały tydzień będę miała wolny, choć żeby nie było tak pięknie, chciałam w tym czasie skończyć już pisać swój licencjat. Zostały mi właściwie tylko dwa rozdziały i koniec. Jestem w szoku, jak te trzy lata szybko mi zleciały... Za chwilę obrona, praca i magisterka... Trochę mnie to wszystko przeraża ale też cieszy, bo mamy z N. już małe plany, ale to wszystko wyjdzie w praniu ;) Dziś jednak chciałam Wam zaprezentować olej z pestek winogron firmy Olvita. Jak wiedzie, jestem lekkim freakiem jeśli chodzi o włosy i lubię jak dobrze się prezentują. Olejowanie w ich pielęgnacji to podstawa. Tak więc idąc za tym co powinno być dla moich kłaczków dobre, wybór padł na właśnie ten. Wiązałam z nim spore nadzieje, ale czy sprostał moim oczekiwaniom? Zapraszam dalej ;)
Kolor/ zapach-ciemno zielony/winno-
octowy. Charakterystyczny dla oryginalnego oleju z pestek winogron. Zapach
utlenia się po 10 minutach po zaaplikowaniu. Później staje się delikatny,
świeży. Tężeje w lodówce.
Charakterystyka-dopuszczalne stężenie
100%. Bardzo szybko się wchłania, pozostawia idealnie nawilżoną, aksamitną w
dotyku skórę. Nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Bardzo wartościowy olej.
Wyjątkowo bogaty w szereg antyutleniaczy, m.in.: spowalniających proces
starzenia się skóry.
Wskazania/cera-do każdego rodzaju
cery. Szczególnie wskazany do pielęgnacji skóry po 25 roku życia. Do
pielęgnacji twarzy, szyi, dekoltu oraz włosów.
Działanie-skóra: wykazuje działanie
nawilżające, p/zapalne, odżywcze, spowalniające proces starzenia się skóry (
p/zmarszczkowo, ujędrniająco). Reguluje gospodarkę wydzielniczą gruczołów
łojowych. Zapobiega pękaniu naczynek. Skóra głowy i włosy: nawilżające i odżywcze. Źródło
Olej dostajemy zapakowany w szklaną, ciemną i masywną buteleczkę, która dodatkowo posiada kartonik zabezpieczający. Szata graficzna jest prosta aczkolwiek przyjemna dla oka. Niestety bardzo szybko się brudzi... Sam kolor oleju jest delikatnie ciemnozielony, jest też lejący. Zapach, a właściwie smrodek jest do zniesienia, choć nie każdy to wytrzyma. Dodatkowo buteleczka wyposażona jest w pipetkę, która ułatwia aplikację. Ja na swoje włosy musiałam zużyć kilka takich porcji.
Natomiast najważniejsze jest działanie. Olej wybrałam standardowo do włosów. Liczyłam, że skoro jest w tej samej grupie co olej lniany, spisze się równie dobrze. A jak wyszło w rzeczywistości? Olej jest przyzwoity. Nakładałam go mniej więcej na około godzinkę-dwie, czasem trzy przed myciem. Włosy dzięki niemu stały się delikatnie bardziej nawilżone, choć szału jako takiego nie było. Oczywiście to, co nie pasuje moim włosom, niekoniecznie nie podpasuje Waszym. Ja się nie zawiodłam, choć oczywiście efektu wow też nie było. Do twarzy go nie używałam, z tego względu, że jakoś jeszcze nie mogę się przekonać do olei na mojej buźce. Natomiast na włosy można jak najbardziej próbować. Tym bardziej, że jest to 100% olej bez dodatków, w niezbyt wysokiej cenie ;)
Dostępność/Cena:
Klik / 20,12 zł (50ml)
Miałyście do czynienia z olejem z pestek winogron? A może polecacie jakieś inne ciekawe olejki? :)















