.

Jak uratowałam włosy od sporego ścięcia? + Aktualna pielęgnacja.

19 lutego 2015

Hej ;* Od jakiegoś czasu moje włosy zbierają coraz więcej komplementów. A że długie, a że ładne, zdrowe, ładny kolor... Nie ukrywam bardzo mnie to cieszy. Ze względów oczywistych. Jeszcze rok temu (minie dokładnie w marcu) nie myślałam o tym, by coś z nimi robić. Generalnie były zniszczone, strasznie suche i praktycznie większość do ścięcia. A to oczywiście przez własną głupotę. Dzień w dzień je prostowałam, czasem nawet dwa razy dziennie. Dlaczego więc postanowiłam to zmienić? Właściwie sama do końca nie wiem. Chciałam jedynie, żeby były mniej suche i tyle. Pewnego pięknego dnia po prostu odłożyłam prostownicę na bok i wyszłam z domu z niewyprostowanymi włosami. Teraz sama z siebie się śmieję, bo to co zobaczycie na zdjęciach to włosy już nieprostowane. Zawsze były prawie idealne pod tym kątem, a ja je ciągle męczyłam. A bo tu się lekko zawinęły i przecież tak być nie może... Teraz, z biegiem czasu widzę jaką krzywdę im robiłam... Nie posiadam nie wiadomo ile kosmetyków... Zawsze stawiam na minimalizm. Na początek mały zrzut tego, co aktualnie używam:
Zacznijmy od lewej strony: 1.Olej. Aktualnie sojowy choć do tej pory używałam oliwy z oliwek, która sprawdzała się nieźle. Od pewnego czasu jednak miałam wrażenie, że włosy nie potrzebują aż tyle i sięgnęłam po olej do włosów średnioporowatych. W ten sposób wydaje mi się, że zeszłam z wysokoporowatości na średnioporowatość. Uważam to za spory sukces. Użyłam go już kilka razy i wiem, że ta grupa zdecydowanie pasuje moim włosom. 2.Szampon z SLeS. Moje włosy i skóra głowy go tolerują, ba, nawet lubią, więc nie rezygnuję z tego. Aktualnie posiadam szampon Joanna Naturia do włosów przetłuszczających się. Do tej pory używałam Timotei, aczkolwiek po wykończeniu chciałąm wypróbować czegoś nowego. Pełna recenzja za jakiś czas, gdyż nie używam go jeszcze na tyle długo, by coś Wam o nim więcej powiedzieć. 3.Odżywka do spłukiwania. Najlepsza jaką do tej pory miałam. Pisałam o niej tutaj. Kocham ją nadal miłością wielką. Powoli mi się kończy, ale ma spore znaczenie w mojej pielęgnacji i obecnej kondycji włosów. 4.Maska do włosów. Używam na zmianę z odżywką. Aktualnie to Kallos Keratin, o którym również pisałam, ale tutaj. Używam go co trzecie mycie, czyli co około sześć dni. Schemat jaki ustaliłam to odżywka-odżywka-maska. Taka kombinacja sprawia, że włosów nie przeproteinuję, a i odżywka włosom się nie nudzi. 5.Serum do prostowania/suszenia. Aktualnie jest to serum z Jalyd, które dostałam na spotkaniu blogerek. Trochę przeleżało, ale weszło do łask. Staram się zabezpieczyć włosy przed suszeniem, które niestety czasem musi mieć miejsce. Nie prostuję, ale suszę. Staram się oczywiście robić to jak najrzadziej i oczywiście suszarką z zimnym nawiewem. Recenzja na pewno pojawi się za jakiś czas. 6.Olej do ujarzmienia włosów. Niestety mimo dobrej kondycji, włosy na całej długości czasem odstają w taki trochę nieestetyczny sposób i psują cały efekt tafli... W tym celu używam tego olejku, który ma za zadanie je ujarzmić.
I na koniec aktualny stan moich włosów. Nie są prostowane ani farbowane. Oczywiście zdjęcia robione były w lekkim słońcu, stąd też cieniowane kolory. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęć przed rokiem, gdy były w stanie tragicznym. Ale uwierzcie, że wtedy nie wierzyłam za bardzo w moc olejów do włosów i innych specyfików. Mimo to, dzielnie chodziłam na początku z czepkiem, ale ten mi się porwał. Potem jakiś czas zużywałam jednorazówki w domu :D Są całkiem niezłe i nie przepuszczają ciepła, co jest niesamowicie ważne. W końcu przerzuciłam się na turban materiałowy od Pilomaxu. Obecnie posiadam dwa, które sprawdzają się bardzo dobrze. Teraz, gdy jestem w domu (tak, sesja zdana, mam ferie) to rano gdy idę z psem ok. godziny 7 rano, po powrocie nakładam olej, włosy zawijam w koczek, potem szczelnie zawijam turban i idę tak znów spać. Wstaję ok 10-11 i wówczas zmywam olej szamponem z SLeS, nakładam maskę albo odżywkę (zależy czyja kolej), trzymam różnie, od dosłownie chwili, do 15 minut (zależy ile mam czasu i chęci), spłukuję samą wodą. Największą zasługę ma tutaj olejowanie, w które nie wierzyłam. A faktycznie to działa. Także nie rezygnujcie, jeśli od razu nie widzicie efektów. Czasem trzeba na nie poczekać kilka miesięcy ;) Ale jak widać na załączonym obrazku, warto. Nie są one może jeszcze w stanie idealnym, ale już niedaleko... ;)
A jak wygląda Wasza pielęgnacja? Dbacie intensywnie o włosy, czy stawiacie na prostotę jak ja?

50 komentarzy:

  1. Włosy masz naprawdę cudowne.. ;)
    Moje włosy rok temu, może trochę ponad rok, również były w tragicznym stanie, przez codziennie prostowanie... Na szczęście odżyły i teraz już nie "widzą" prostownicy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;** Dla mnie prostownica to największe zło... :P

      Usuń
  2. Ale ty masz cudowne włoski :) Idealne !

    OdpowiedzUsuń
  3. długość wspaniała- mi jakoś opornie rosną, ale w sumie tez często podcinam żeby już w zupełności pozbyć się resztek ombre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są i tak jeszcze za krótkie ;P Mi się marzy ombre, ale ciemne. Bo niestety jasnego by widać nie było :D

      Usuń
  4. Masz piękne włosy i ten kolor! Jestem pod wrażeniem :). Również staram się dbać o włosy i bardziej świadomie to robię. Postawiłam głównie na olejowanie i kremowanie i widzę efekty. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie ;*** Po olejowaniu właśnie efekty są najlepsze ;) Nie wierzyłam w to, ale faktycznie to działa :D

      Usuń
  5. Fajnie, że uratowałaś włosy, wyglądają naprawdę niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażałam sobie ich ścinać, więc musiałam działać ;) Dziękuję ;*

      Usuń
  6. Piękne włosy! <3
    Jak uzywasz oleju solowego i jak używałas oliwy? Do tej pory olejowalam włosy amla lub olejem kokosowym. Mam proste włosy, raczej niskoporowate, ale przez zimę zrobiły sie trochę suche i mysle zeby je odżywic :)

    Www.evelinebison.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;***** Nakładam olej na włosy przed ich umyciem. Zazwyczaj jest to od półtorej godziny wzwyż, zależy ile mam czasu. Zawsze na suche, bez niczego. Taka metoda najlepiej u mnie działa :) Robię koczek i zawijam w ciepły turban materiałowy. Potem zmywam zwykłym szamponem z sles jeden raz i nakładam odżywkę. Cała filozofia ;P Ale musisz wypróbować metodę, która pasuje Twoim włosom. Albo rosołek, albo na odżywkę ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź:) Dzisiaj przetestowałam olejowanie oliwą z oliwek:) Włosy są jeszcze mokre ale myślę, że będzie dobrze :D

      Usuń
    3. Nie ma za co ;) Daj znać jak efekt ;))

      Usuń
  7. Ale piękne kolorek mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)) Często wiele osób pyta się mnie jaką farbą farbuję włosy :D Faktycznie, nie wygląda jak naturalny, a jednak jest ;P

      Usuń
  8. Piękne włosy! Ale żeby wyglądały jeszcze lepiej, ścięłabym końce w kształt litery U, żeby je wyrównać. Wtedy będzie się wydawało, że jest ich dużo więcej i są grubsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) :* I dziękuję za radę ;) Jak tylko będę u fryzjerki, to spróbuję tak zrobić ;)

      Usuń
  9. Przepiękne włosy! Dobrze, że w porę się opamiętałaś i zaczęłaś o nie intensywnie dbać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* Dokładnie, trochę dłużej bym je katowała i nie było by czego ratować... :P

      Usuń
  10. Już to pisałam ale napiszę jeszcze raz, są piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja też pisałam, że do Ciebie mi jeszcze daleko ;P Ty to dopiero masz cudowne włosy <3 ;)

      Usuń
  11. Zazdroszcze... bede musiala je pomacac w marcu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy trochę samozaparcia i chęci :P
      Będziesz mogła nawet jakiegoś warkocza mi zrobić ;D Haha :D

      Usuń
  12. Piękne włosy! Ja co prawda i tak muszę ściąć (od lipca nie chce zejść mi niebiesko/zielony kolor z końcówek), jak to zrobię zacznę używać tej odżywki z Garniera. Cudowne włosy!
    czlowiek-zelazko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;** Odżywka to cudo ;) Nigdy nie miałam tak dobrej odżywki drogeryjnej ;)

      Usuń
  13. Ja również powoli odstawiam prostownice, póki co prostuje jeszcze tylko grzywkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia w całkowitym odstawieniu ;) :*

      Usuń
  14. ja włosy prostuję od 6 lat niemal codziennie, ale przez ten czas nie zdarzyło mi się zauważyć żadnych skutków ubocznych :P do fryzjera chodzę średnio co 1,5 roku :) lubię o nie dbać, ale jedyne co robię, to nakładanie odżywki lub maski przy okazji codziennego mycia, raz na jakiś czas olejuję i nakładam maskę keratynową około raz w tygodniu :D chyba mam szczęście i odziedziczyłam niewymagające włosy po rodzicach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. masz piękne, długie włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne włosy ! Odstawiłam prostownice bo zrobiłam kreatynowe prostowanie i nie potrzebuje - włosy prościutkie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całe szczęście z natury mam takie proste ;P Szkoda tylko, że tego nie doceniałam ;P

      Usuń
  17. woooow, masz wspaniałe włosy! :) oddawaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana ;* :) Nie oddam :P

      Usuń
  18. bardzo ładne masz włosy ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaskoczyła mnie pozytywna opinia na temat Garier Ultra Doux. Dla mnie jest to najgorsza seria z jaką miałam styczność. Stosowałam już wiele odżywek ale to jest jedyna po której źle mi się rozczesywało włosy, były strasznie szorstkie, bardzo negatywnie wspominam tą serie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz... Ja właśnie uwielbiam tą odżywkę. Do tej pory nie spotkałam się jeszcze z lepszą. Ale fakt faktem, nie każde włosy lubią to samo ;)

      Usuń
  20. Zabieram sie wlasnie za testowanie tej maski z Kallosa :).

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też dawniej nie wierzyłam w moc olejowania, ale przekonałam się i wychodzi to moim włosom na dobre. Też mam takie proste z natury jak Ty i nawet długość podoba, tylko kolor zupełnie inny :D Ta odżywka z Garniera z olejkiem z awokado jest na mojej liście zakupów, sporo osób ją chwali i też chcę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pisania, więc dziękuję ;* Jednocześnie zaznaczam, że spam będzie usuwany, gdyż mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę :)
Na wszelkie pytania zadane pod postem odpowiadam również pod nim.