.

13 Produktów kosmetycznych które wiszą na mojej chciejliście.

18 września 2014

Hej :* Dziś postawiłam na trochę luźniejszy post. Ostatnio takich praktycznie nie było. Niemniej jednak fajnie by było, gdyby takie coś wisiało na moim blogu i mogłabym skreślać powolutku każdą z moich kosmetycznych zachcianek. Wiem, że tego typu posty cieszą się Waszą uwagą, a ja będę miała wszystko w jednym miejscu. Zbierałam się do tego już jakiś czas, jednak uwierzcie, że stworzenie takiej listy nie jest łatwe. Starałam się, żeby o niczym nie zapomnieć. Zdaję sobie też sprawę, że część z tych rzeczy nie jest obecnie w zasięgu mojej ręki (czy portfela, jak kto woli) ale może kiedyś... Nie przedłużając, zapraszam Was do obejrzenia mojej kosmetycznej chciejlisty :)
 1.Odżywka do włosów Garnier GoodBye Damage. Naczytałam się o niej mnóstwo dobrego i kusi mnie już jakiś czas. Jak tylko wykończę moją Ziaję, podejrzewam, że ta będzie następna. Ponoć daje bardzo dobre nawilżenie i ujarzmia włosy. A tego moim włosom właśnie potrzeba.
2.Grzebyk do rozczesywania rzęs z Inglota. Odkąd o nim usłyszałam, wiedziałam, że muszę go mieć. Najbliższy Inglot mam w Zielonej Górze, więc jak tylko wrócę tam w październiku, zobaczę czy mają.
3.Szminka MAC Candy Yum Yum. Róż idealny. Usłyszałam o niej jakiś czas temu u PannyJoanny, a niedawno znowu widziałam u Cat. Jest to po prostu mój ideał pomadkowy. Choć cena nie jest zachęcająca dla studentki..
4.Tangle Teezer w wersji kompaktowej. Najbardziej podoba mi się wersja ze złotkiem. Moje włosy nie są jakoś szczególnie problemowe w rozczesywaniu, a po umyciu wystarczy zwykła odżywka by je rozczesać. Ale tak czy siak chcę się zmierzyć z tą osławioną legendą.
5.Paleta do brwi Essence. Nie miałam jeszcze nigdy okazji jej zobaczyć na żywo. Może wtedy mój entuzjazm nieco by opadł, jednak na razie chciałabym ją mieć i wypróbować. Wiem, że znalazłam swój prawie ideał do brwi z Inglota, jednak ciekawość bierze górę.
6.Lakiery Essie. Wszędzie o nich pełno. Wychwalane są z każdej strony. Chciałabym mieć chociaż jeden w swojej kolekcji, by sprawdzić o co tyle szumu. No i nie powiem, mają w swojej ofercie mnóstwo ciekawych kolorów.
7.Avon, kredka do oczu SuperShock. Kiedyś miałam i kochałam. Idealna trwałość, piękna czerń. Tylko z wydajnością kiepsko... Ale mimo tej wady kocham ją i chcę kiedyś do niej wrócić.
8.The Body Shop, masło do ciała. Jestem typem osoby, której ciężko przychodzi systematyczne smarowanie ciała. Myślę jednak, że może za sprawą masełka z TBS coś by się mogło w tej kwestii zmienić...
9.Revlon Colorstay, podkład. Mówi się, że jego tańszym odpowiednikiem jest PR Skin Balance. Z tym się nie polubiłam, więc chciałabym wypróbować Revlona. Krycie, trwałość, tylko ta cena...
10.The Balm, bronzer Bahama Mama. Bronzer idealny. Bronzerów używam już długo, ale ciągle szukam tego idealnego koloru. Trafiam na te bardziej i mniej udane, jednak Bahama Mama wydaje się być tym jedynym.
11.Zestaw pędzli. Niekoniecznie musi to być Hakuro, choć miło by było. Mam kilka podstawowych pędzli i na razie mi to wystarcza. Jednak chciałabym mieć taki cały, profesjonalny zestaw.
12.Brzoskwiniowy róż do policzków. Niestety nie leżą mi różowe róże, tylko te brzoskwiniowe. Mój ulubieniec po wieeelu miesiącach powoli się kończy i muszę zacząć szukać jakiegoś zamiennika.
13.Essence, Tusz do rzęs I Love Extreme. Tuszy wypróbowałam mnóstwo. Jednak gdy przeczytałam o Essence, zauroczył mnie. Z tego co wiem, daje efekt niemalże sztucznych rzęs, a tego właśnie szukam. Jak tylko wykończę mój obecny tusz, do koszyka wpadnie na pewno ten.

Uff... Trochę się rozpisałam. Myślę, że powoli uda mi się skreślać kolejne produkty. A Wy? Macie coś z tej listy, bądź chciałybyście mieć?
Przy okazji, przypominam Wam o rozdaniu :) Więcej informacji po kliknięciu w baner ;)
http://angietrucco.blogspot.com/2014/08/rozdanie-wygraj-zestaw-kosmetykow-do.html

38 komentarzy:

  1. 11 i 13 też są moim marzeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja jak tylko wykończę swój tusz, lecę po Essence. Ponoć jest idealny, a do tego ta cena, bajka ;D

      Usuń
  2. Grzebyk z inglota również znajduje się i na mojej liście ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę kilka produktów również z mojej listy życzeń :-) Lakiery Essie, Revlon CS, Candy Yum Yum, grzebyk z Inglota... Tusz I Love Extreme miałam w wersji czarnej i nie byłam zadowolona - sklejał rzęsy i się mocno kruszył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie się zastanawiam nad tym, którą wybrać wersję... Muszę więcej o nich poczytać i zdecydować ;) Dzięki za info :*

      Usuń
  4. Revlon dla mnie jest bardzo dobry ;D a TT kupuj, nawet się nie zastanawiaj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz cerę mieszaną/tłustą czy suchą? :)
      A TT właśnie chyba wpiszę na list do Mikołaja :D Przynajmniej mój N. nie będzie miał problemu z prezentem :D

      Usuń
  5. Z paletką z Essence do brwi bym uważała, ten ciemny cień nawet dla mnie, brunetki jest zbyt mocny a jasny trąci rudością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz. Dzięki za informację ;) Jak znajdę i będą testery to najpierw je sprawdzę :)

      Usuń
  6. jak chcesz, to mogę Ci podesłać odlewkę Revlona CS 150buff - dla mnie jest póki co za jasny i znów czekam z nim na zimę :P aaa wersja dla cery tłustej/mieszanej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, jakbyś mogła byłoby super :) :* Mogłabym przynajmniej sprawdzić, czy warto kupić pełnowymiarówkę ;)

      Usuń
  7. pwoiem Ci że Revlon jest wart każdej ceny ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, ale jakoś tak 50 zł za podkład to sporo... :P

      Usuń
  8. Też chcę TT w wersji kompaktowej. Zestaw do brwi z Essence miałam, był dobry, ale spotkałam lepsze. Choć za tę cenę jest bardzo OK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mogłabyś napisać jakie konkretnie? ;)

      Usuń
  9. 2,10 i 11 też u mnie wisi. 2 bo mnie ciekawi, 10 bo się naczytałam dużo dobrego, a 11 bo muszę uzupełnić kolekcje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mnie ten grzebyk strasznie intryguje :P

      Usuń
  10. Z Twojej listy mam Revlon CS i jest jednym z moich ulubionych podkładów, ale na takie okazje, kiedy chcę aby makijaż przetrwał cały dzień. Zestaw do brwi Essenece też mam i choć zły nie jest, to wolę zdecydowanie ten z firmy e.l.f. (cień i wosk). No i kilka lakierów Essie też by się znalazło, ale wciąż mam nowe kolory na wishliście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Revlon CS chciałabym właśnie ze względu na tą trwałość i krycie ;)

      Usuń
  11. Zestaw pędzi Hakuro też jest na mojej liście. A i pomadka Maca by się przydała. I TT najlepiej w kompaktowej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, kompletnie nie wiedziałam o czymś takim jak numer 2 :) Też sobie muszę kupić jestem taka ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do pewnego czasu też nie ;) Ale jak tylko usłyszałam o tym cudeńku to wylądowało na mojej chciejliście ;)

      Usuń
  13. The Balm bronzer , sama zbieram sie i zbieram do jego zakupu :) Może dostanę od świętego mikołaja ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest idealny <3 Może mój mikołaj się domyśli :D

      Usuń
  14. Numery 1,4,6 i 9 baaardzo polecam !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbierają właśnie mnóstwo pozytywnych opinii ;) Dlatego tu wiszą :D

      Usuń
  15. Odżywka Goodbye Damage jest genialna, polecam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Będzie następna po wykończeniu Ziajki ;)

      Usuń
  16. Mam grzebyk z Inglota i polecam! TT kompakt również posiadam i nie wychodzę z domu bez niego :) Pędzle Hakuro powoli kompletuję- mam ich już 5

    OdpowiedzUsuń
  17. Przecież podkład z Revlonu można dostać w internecie za jakieś 30 złotych :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Podklad revlon nie spisal sie u mnie ale za to brzoskwiniowy roz paese jest cudny <3 w dodatku ten zapach... <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pisania, więc dziękuję ;* Jednocześnie zaznaczam, że spam będzie usuwany, gdyż mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę :)
Na wszelkie pytania zadane pod postem odpowiadam również pod nim.