.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sensique. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sensique. Pokaż wszystkie posty

Sensique 158 - brudny róż na paznokcie włóż.

7 listopada 2014

Hej :* Jak tam u Was? Ja w końcu zaczęłam dłuuugi weekend, a raczej tydzień. Od dziś teoretycznie do 17 mam wolne :D Choć najprawdopodobniej 12 będę musiała jechać tylko na jedne zajęcia do Zg.. Ale zaraz po nich wracam znów do domku. Będzie można odpocząć i przede wszystkim zacząć pisać pracę licencjacką. Sama się nie napisze :D Niemniej jednak dziś nie o licencjacie, a o lakierze do paznokci, który trafił do mnie w sierpniu na spotkaniu blogerek. Nie powiem, od początku zauroczył mnie jego kolor. Kto mnie zna, ten wie, że róż to zdecydowanie mój kolor. Trochę poleżał, bo rzadko maluję moje krótkie pazurki. Jednak jakiś czas temu postanowiłam go w końcu zacząć używać. Czy się polubiliśmy? O tym dalej :)
Lakiery do paznokci (bez toluenu i formaldehydu). Nowoczesna formuła z tefpoly® przedłuża trwałość lakieru, pogłębia intensywność koloru i zapewnia efekt szklanego połysku. Pojemność 8 ml. Dostępne 30 kolorów. Źródło.
Lakier dostajemy w typowej dla Sensique buteleczce. Kanciasta, z ciemnoszarą nakrętką, przezroczysta, białe napisy. Jest to znak rozpoznawczy firmy, jeśli chodzi właśnie o lakiery. Wszystkie opakowania wyglądają tak samo, różnią się jedynie zawartością. Nakrętkę trzyma się bardzo dobrze ze względu na swoją owalność. Nie zauważyłam, żeby coś złego się działo z buteleczką. Napisy się nie pościerały, nakrętka nie wyrobiła i nadal świetnie zabezpiecza lakier przed wysychaniem.
Pędzelek jest okrągły, równo ścięty, długi, aczkolwiek wąski. Maluje się nim wygodnie, nie zalewa skórek. Pozwala na równomierne pokrycie płytki. Włoski z niego nie wychodzą, są dobrze przycięte.
Na zdjęciu powyżej, na paznokciach mam dwie cienkie warstwy lakieru. Krycie jest przyzwoite. Do tego lakier schnie całkiem szybko. Kolor to typowy, brudny róż. Lakier posiada wysoki połysk, ale czy utrzymuje się on długo, tego nie jestem w stanie sprawdzić. A to z tego względu, że trwałość jest po prostu kiepska. Na drugi dzień zaczynają się dość mocno ścierać końcówki... Może z jakimś topem lakier byłby trwalszy, jednak u mnie niestety się nie sprawdził. Szkoda, bo uwielbiam takie kolory. Polecam Wam, jeśli lubicie takie kolory, ale też jeśli macie dobry top, który przedłuży jego trwałość. Solo niestety mnie nie uwiódł. Lakiery Sensique jednym pasują innym nie. Ja niestety należę do tej drugiej grupy.
Dostępność/Cena:
Drogerie Natura / 5,99 zł

Turkus? Zieleń? A może ciemna mięta?

10 czerwca 2013

Hej Robaczki.
Jak Wam minął weekend? Mi całkiem dobrze. W końcu mogłam spędzić troszkę więcej czasu z moim N. Widujemy się co prawda w każdy weekend, ale dla mnie to i tak za mało. Do tego jeszcze było III spotkanie lubuskich blogerek, o którym więcej kiedy indziej. Powiem tylko, że było bardzo fajnie :) Miałam okazję poznać bliżej dziewczyny, których nie zdążyłam na poprzednim spotkaniu :) Jak tylko dostanę zdjęcia, wrzucę relację. A propos, oglądałyście może w sobotę KSW? :D Ja oczywiście musiałam. Uwielbiam, ale tylko gdy walczy ktoś ciekawy. Najbardziej czekałam na walkę Pudziana i Mameda. O ile ten pierwszy mnie rozczarował, o tyle Mamed jak zawsze ukończył walkę w pięknym stylu :) Ale nie będę Wam przynudzała. Ostatnio szukałam miętowego lakieru w Naturze, i niestety nie znalazłam takiego jak szukałam, ale do koszyka wpadł, no właśnie, tu mam problem z określeniem koloru. W każdym razie lakier od razu przykuł moją uwagę. Ciekawe czy sprostał moim wymaganiom? Zapraszam dalej ;]
Na początek słów kilka od producenta:
Lakiery do paznokci (bez toluenu i formaldehydu). Nowoczesna formuła z tefpoly® przedłuża trwałość lakieru, pogłębia intensywność koloru i zapewnia efekt szklanego połysku.
 
Pojemność 8 ml.
Dostępne 30 kolorów. 

Skład:
Składniki (INCI):   Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Acetyl Tributyl Citrate, Phthalic Anhydride(and)Trimellitic Anhydride(and)Glycols Copolymer, Isopropyl Alcohol, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid(and)Fumaric Acid(and)Phthalic Acid(and)Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, Citric Acid, Mica, Silica, PTFE,      [+/-Calcium Aluminum Borosilicate, Polyethylene Terephthalate(and)Aluminium, Synthetic Fluorphlogopite, CI 77019, CI 77891, CI 19140:1, CI 15850:1, CI 15850:2, CI 15985:1, CI 15880:1, CI 15865, CI 75470, CI 77163, CI 77510, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77266, CI 77183, CI 77288, CI 12085, CI 77742, CI 21108, CI 71145] 
Lakier znajduje się w typowej dla tej serii kanciastej buteleczce, która zawiera 8 ml emalii. Napisy jak na razie się nie ścierają. Całe szczęście zakrętka jest owalna, co ułatwia obracane pędzelka w dłoni. Co do samego pędzelka, jest on dosyć duży, wygodny. Przy mojej małej płytce maluje się nim całkiem dobrze, choć trzeba uważać, żeby nie zalać skórek. Przy większej płytce będzie okej. Lakier zasycha dosyć szybko. Ja, osoba niecierpliwa w tej kwestii jestem usatysfakcjonowana tak w 80%. Mógłby schnąć minimalnie szybciej, ale źle nie jest. Do pełnego krycia wystarczą dwie cieńsze warstwy. Niestety w kwestii trwałości szału nie ma. Na drugi dzień lakier minimalnie wyciera się na końcówkach. Należę do osób, które lubią długo nosić jeden lakier jak im się spodoba. Tak więc trwałość większa by nie zaszkodziła. Ale z drugiej strony za tą cenę nie oczekuję też cudów. Jeśli macie możliwość, warto wypróbować, szczególnie w takiej cenie. A teraz najważniejsze, efekt na pazurkach:
Dostępność/Cena:
Drogerie Natura, Szafy Sensique / 5,99 jeśli dobrze pamiętam.
Niestety lakier nie daje się uchwycić aparatem. W rzeczywistości posiada więcej zielonych tonów. Tak więc ciężko mi stwierdzić czy to turkus, zieleń, czy może ciemna mięta... :D
Jak Wam się podoba? :)
Pozdrawiam, do następnego :)

Mapka brązująca Sensique nr.105 / Kolejna nawiązana współpraca :)

16 listopada 2012

Hej Robaczki :) Jeszcze raz bardzo chciałam Wam bardzo podziękować :) Dajecie mi niezłego kopa do działania :) Do tego wczoraj jeszcze dostałam meila od Firmoo z propozycją współpracy :) Bardzo się ucieszyłam, nie będę kłamać ;D Zamówiłam sobie okulary przeciwsłoneczne ze szkłami korekcyjnymi :) Mój TŻ zawsze narzeka,ze jak świeci słońce to noszę przeciwsłoneczne zamiast korekcyjnych ;] A dzięki Firmoo będę w stanie to pogodzić :) Teraz tylko pozostaje mi czekać na paczuszkę ;]  Ale nie zanudzając Was zbytnio, przejdę do sedna notki. Mianowicie do recenzji mapki brązującej od Sensique.
Opakowanie plastikowe. Bardzo delikatne. Trzeba uważać, by nie spadło nam na ziemię, gdyż cała mozaika kruszy się na kilka kawałeczków. Zamyka się na charakterystyczny 'klik'. Z czasem może się lekko wyrobić, ale nie otworzy się samo w kosmetyczce :)
Zarówno w wersji 105 jak i 106 dostajemy mapkę trzech kolorów. Ja wcześniej posiadałam 106. Przyznam szczerze,że bardziej mi się podobała :) Tą wzięłam, bo chciałam spróbować czegoś nowego. Możemy mieszać ze sobą dowolnie kolory lub nakładać pojedynczo. Jak widać na załączonym zdjęciu, po 'mazianiu' pędzlem nieco się kruszy i zostaje w opakowaniu. Nie stanowi to jednak większego problemu (przynajmniej dla mnie :) )   Jest szalenie wydajny. Poprzednie opakowanie miałam naprawdę długo. Z pół roku jak nie więcej! :) Zdziwiłam się,że w ogóle da się go wykończyć ;]
Z tyłu opakowania mamy informację od producenta. Kod kreskowy nieco się już powycierał. Niestety z czasem to samo dzieje się z pozostałymi napisami. Może nie w tak szybkim tempie, ale jednak.
Dla zainteresowanych wklejam skład.
Tak prezentują się kolorki. Trochę inaczej niż w opakowaniu. Śmiało można tego najjaśniejszego używać jako zwykły puder ;]
A tak wygląda po zmieszaniu wszystkich kolorów ze sobą. Nie za pomarańczowo.
Na buźce daje nam całkiem fajny efekt. Można go stopniować od najlżejszego, do pomarańczowego :D Trzyma się średnio jak na tego typu produkt. Po kilku godzinach trzeba zrobić poprawki. Czasem schodzi pozostawiając plamy, które po pewnym czasie również znikają. Czasem zaś schodzi równomiernie. Zależy to chyba od jego humoru :D

Dostępność/Cena:
Drogerie Natura, Szafy Sensique  / 7,99 zł. (Obecnie w promocji za 4,99 zł)

Czy polecam?
Za tą cenę można spróbować. Choć ja po wykończeniu, będę się rozglądała za czymś innym.

A Wy miałyście ją? Polecacie? A może polecacie jakiś inny niedrogi bronzer? :)

Sensique Glamour Palette - Poczwórne cienie do powiek. (nr. 105,108 i 111)

23 października 2012

Witajcie Kochane :) Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować cienie godne uwagi. Należy im się osobny post, a co.! :D Są to poczwórne cienie Sensique Glamour Palette. Bez zbędnego gadania zapraszam do lektury :)

Opakowanie:
Dosyć delikatne. Tutaj mały minus, gdyż trzeba na nie uważać. Podczas transportu trzeba się z nimi delikatnie obchodzić. Napisy na wieczku również szybko się zdzierają. Jak widać, cienie te są również delikatne (fioletowy cień).
Pigmentacja/Konsystencja:
Tutaj najlepiej wszystko zobrazują zdjęcia :)
Nr. 105
Nr.108
Nr. 111
Jak widać, pigmentacja jest zadowalająca :) Cienie nie są toporne w nakładaniu.Jedynie fioletowe cienie wydają się być bardziej kredowe. Pozostałe dwie paletki mają bardzo fajne, lekko "mokre" (?) cienie. Bardzo fajnie się z nimi pracuje.
 Trwałość:
Bez bazy trzymają się do kilku godzin, potem blakną. Natomiast z bazą trzymają się niemal cały dzień.
 Skład:
Składniki (INCI):  Talc, Titanium Dioxide, Petrolatum, Sorbitan Isostearate, Ethylhexyl Hydroxystearate, Ethylparaben, Mica, [+/- CI 45380, CI 77491, CI 77492, CI 77288, CI 77007, CI 77742, CI 77510, CI 77499, CI 15850, CI 12085, CI 45410:2]
 Dostępność/Cena:
Drogerie Natura (szafy Sensique) / 9.99 zł

Moja opinia:
Przyznam się szczerze,że uwielbiam te trzy paletki :) Można dzięki nim wyczarować mnóstwo ciekawych makijaży. Mam tylko małe zastrzeżenia co do paletki z niebieskościami. Połączone ze sobą na oku zlewają się w jeden kolor. Nie widać pomiędzy nimi różnicy. Ale połączenie z innymi kolorami wychodzi im idealnie ;) Do pozostałych rzeczy brak jakichkolwiek ale ;D No, może jeszcze tylko tyle, że mogłoby być więcej kolorów w ofercie :D
Czy kupię ponownie i polecam?
Oczywiście,że tak :) Za tą cenę paletka jest na prawdę baaardzo godna uwagi :) Wszystkim, którzy szukają dobrych cieni w niskiej cenie, paletka przypadnie do gustu :P

Miałyście? Wyrobiłyście sobie już na ich temat opinię? Podzielcie się wrażeniami ;]

Sensique-Błyszczyk do ust z kompleksem witamin E, C i F nr.118

21 sierpnia 2012

Witajcie ;]  Tak jak uprzedzałam, zasypię Was teraz falą błyszczyków czy pomadek ;] Staram się nie rezygnować z kolorowych makijaży, lecz główną rolę teraz odgrywają usta. Błyszczyki pokochałam dawno temu. Miałam swój numer jeden, niestety nie pamiętam jaki. Jedyne co mi świta, to że był błyszczykowym nudziakiem. Bardzo mi się podobał. Ale było to kilka lat temu. Gdy się skończył, przestałam sięgać po błyszczyki. W sumie nawet nie wiem dlaczego. Aż do momentu,gdy moim oczom ukazał się ON :D Zupełnie przypadkiem przy kasie w koszyku zauważyłam ten oto błyszczyk. Cena 4,99. Kolor mi się spodobał, więc mówię sobie, czemu nie? :) I tak się zaczęło. Dzisiaj zaprezentuję Wam tego pana ;]

Co o nim pisze producent:
Nowoczesny i lekki, mieni się perłami i diamentowymi kryształkami.
Nadaje ustom piękny kolor i intensywny połysk dzięki naturalnym olejkom i woskom.
Kompleks witamin odżywia i pielęgnuje naskórek ust, mikrosfery nadają aksamitną gładkość.
Napis już się całkowicie zdarł. Na próżno też szukać na nim składu. Może był, zanim się zdarł. Jednak na stronie Sensique, skład jest podany ;] Wrzucam dla ciekawych :D
Źródło: Sensique.pl
 Trochę długi. Nie zanam się na tym zupełnie, więc na razie mi nie przeszkadza :D

 Nie dam sobie ręki uciąć. Ale można mu to wybaczyć :) Mój numer to 118. Z tego co widać na stronie Sensique, dostępnych jest aż 10 wersji kolorystycznych.

Zdjęcie: Sensique.pl
Muszę się chyba wybrać też po inne kolorki ;D Standardowa cena to 7,99. Nie jest to dużo. Moim zdaniem jest to śmieszna cena za taki błyszczyk.
 Aplikator: Nie za duży, nie za mały ;] Dla mnie w sam raz :) Jednorazowo nabiera prawie że idealną ilość błyszczyku. Nie trzeba dokładać kolejnych warstw, by uzyskać dobry efekt.
 Moje serducho podbił od razu. Trzyma się przyzwoicie, do dwóch godzin bez jedzenia i picia. Nie klei się, pachnie troszkę chemicznie, lecz nie jest to uciążliwe.
Moja ocena: 4,5/5
Jak na razie jest to mój błyszczykowy numer jeden :D
A na koniec słit focia mojego Maluszka ;] Wyobraźcie sobie,że on bardzo często tak śpi w legowisku. Tutaj śpi na łóżku moich rodziców. ;D
To do następnego :)

Moja kolekcja cieni do powiek ;] Cz.1 - palety i paletki.

19 lipca 2012

Hej ;] Dzisiaj szybko, przed pracą postanowiłam coś naskrobać ;] Potem nie będę miała czasu, bo po pracy lecę wybrać sobie okulary, a potem z przyjaciółkami będziemy szukały mieszkanka na studia ;] Aaa. Właśnie :D Od jutra prawdopodobnie zostanę okularnicą :D Z jednej strony się cieszę, bo będę lepiej widziała. Ale z drugiej, boję się,że nie dobiorę sobie odpowiednich i będzie tragedia :D No,ale nie marudzę, tylko wstawiam. :D Dzisiaj zaprezentuję Wam moją skromną (jak na razie) kolekcję cieni do powiek. Część pierwsza, czyli dzisiejsza to palety i paletki ;] Więcej to same małe paletki :D Zaczynamy ;]

Pierwsza jest paletka z Sensique ;] Nie wiem dlaczego, ale darzę sympatią te paletki ;] nr: 102 (Widać ślady użytkowania przez moją mamę... :D Jednego cienia w cale nie ma, gdyż moja mama go zużyła, po czym paletka wylądowała na dnie jej kosmetyczki.Więc postanowiłam ją przygarnąć :D) Pigmentacja jest średnia. Nie jest zła, choć idealnie też nie jest :D
 Kolejna paletka, to również Sensique, nr: 108 Pigmentacja dobra, ale cienie po użyciu razem w jednym makijażu, dziwnie się ze sobą zlewają kolorystycznie, co możecie zobaczyć TU. Pigmentacja zadowalająca ;]
 Sensique, nr: 104 ( Również od mojej mamy ;] )
 Sensique, nr: 105 (fiolety sprawują się dosyć słabo, za to bordo jest przecudowne, i świetnie napigmentowane :))
 Sensique, nr:111. Bardzo dobra pigmentacja. Staram się przełamać do fioletów, przez co kupiłam tą paletkę ;]
 My Secret Paradise lagoon: Blue Ocean. Kocham tą paletkę ;] Za intensywność cieni, pigmentację i niską cenę również. Nie spodziewałam się cudów za 10 zł (za tyle ją kupiłam w promocji). Ale miło mnie zaskoczyła :)
 I ostatnia paleta. Firmy Oriflame. Ta już jest troszkę większa :D Również leżała na dnie kosmetyczki mojej mamy :D Trochę czasu już ma ( kilka lat? :D) ale do bardzo delikatnych kolorowych makijaży nada się świetnie (chociaż bez bazy raczej nic z niej nie zrobimy.). W zasadzie używam z niej tylko tych dwóch cieni pośrodku, gdyż są świetne do kącików oraz dziennych, delikatnych makijaży ;]
To by było na tyle ;] Nie mam tego zbyt wiele, gdyż moja przygoda z makijażem trwa dopiero od marca (?). Niedługo kolejny post z tej części. Tym razem pokażę Wam cienie pojedyncze/podwójne ;]
Do następnego ;]

Lakier Sensique Fantasy Glitter "Fireworks".

23 czerwca 2012

 Hej :) Dzisiaj post na szybko, ze względu na to,że muszę rano wcześnie wstać, przez co wcześniej dzisiaj trzeba iść spać. Rano na 7 lecę do kościoła na mszę za dziadka, a potem na wypad ze znajomymi nad pobliski "zbiornik wodny". Nie wiem jak go opisać. Ni to jeziorko, ni basen :D Takie coś pomiędzy ;] To takie nasze małe rozpoczęcie wakacji :) Zapowiada się ciekawie ;] Więc nie będę miała czasu,żeby coś naskrobać. Ostatnio w moje łapki wpadło kilka lakierów do paznokci. Jednym z nich jest lakier Sensique Fantasy Glitter. Dorwałam go na półeczce przy kasie w Naturze, gdzie były przecenione kosmetyki. Dałam za niego niecałe 6 zł. Żałuję,że nie wzięłam więcej kolorów z tej serii. Pokochałam ten lakier miłością od drugiego wejrzenia :D Na początku nałożyłam go na pazurki, ale nie chciał w ogóle wyschnąć. Czekałam mnóstwo czasu, ale bez rezultatów. Więc go zmyłam. Ale udało mi się go uratować. Po prostu po pomalowaniu troszkę czekam aż lekko przeschnie, i wkładam dłonie do zimnej wody. Trzymam tak z dobre pół godzinki, i lakier zasycha. Minusem jest matowienie lakieru, ale wystarczy nałożyć jakiś nabłyszczacz ;] Nie gadam już więcej, tylko pokazuję ;]

W słońcu mieni się przecudownie. Moje cudeńko ;] Ze zmywaniem jest gorzej, ale to jestem mu w stanie wybaczyć,za taki cudowny efekt. Zdjęcia tego aż tak nie uchwyciły.
Dziękuję Wam za uwagę. ;*** Do następnego ;]

Recenzja: Puder Sensique Matt Finish Powder

4 maja 2012

Witajcie kochane :) Widzę, grono obserwatorów powolutku się powiększa :) Bardzo mnie to cieszy :) Łaaa.. Właśnie wróciłam do domu po maturze. Przed wejściem na salę myślałam,że zniosę jajko... :D Taki stres mnie dopadł, że musiałam trzymać się drzwi,żeby nie upaść :D Ale szczerze powiem, myślałam że będzie gorzej. Mam wrażenie,że było o wiele łatwiej niż, na próbnych. Tzn. mowa teraz o polskim :) W sumie Dziady cz. III , więc nie było źle. Tym bardziej że wczoraj jeszcze czytałam streszczenie :)) Drugi temat to Lalka i Ludzie Bezdomni. Tu już gorzej. O ile Lalkę dała bym radę, to ludzi Bezdomnych ni hu hu :D Ale jakoś poszło :) Na odstresowanie się musiałam iść sprawić sobie jakąś niespodziankę :D Już wcześniej wiedziałam,że muszę sobie kupić jakieś cienie, gdyż moja kolekcja jest jeszcze malutka, z racji tego,że dopiero zaczynam przygodę z makijażem :)) Wybrałam się tylko po paletkę Sensique, a wróciłam z nią, podwójnym cieniem z Miss Sporty i pojedynczym Sensique :D Ale jestem zadowolona :)) Moje kochane zdobycze:
1. Sensique trendy colour nr 1-107
2,3.Miss Sporty Studio Colour Duo Eye Shadow
4-7.Sensique Glamour Palette nr108
A poniżej macie swatche:
                                     
Co prawda 1 prezentuje się przepięknie na ręce. A na oku blednie :( Ale i tak podoba mi się ten cień. Moim faworytem jest turkus (6). Jest po prostu obłędny. Długo szukałam takiego cienia i w końcu mam :)  Chciałam jeszcze kupić paletkę tej samej firmy,ale z zieleniami. Niestety na sklepie już nie mieli :( Buu... A chciałam ją dorwać w swoje łapki :D Cienie Miss Sporty wzięłam, bo potrzebowałam czarnego cienia do przyciemniania makijażu i białego do rozświetlania kącików. I znalazłam duet idealny :)) Jestem mega zadowolona :)) A Wy co sądzicie o tych cieniach? Miałyście z nimi styczność? :)

Ale nie o tym miała być dzisiaj mowa :) Na dzisiaj przygotowałam recenzję pudru Sensique Matt Finish Powder. Musze przyznać, że ta firma ma kilka świetnych kosmetyków za na prawdę niską cenę. Tanie nie znaczy gorsze :) O czym miałam okazję się przekonać :) Przepraszam, za jakość pudru, ale już większość zużyłam. Zresztą całe szczęście,że zrobiłam te zdjęcia, bo na drugi dzień puder mi popękał. No,ale trudno :)

Cena: Ja za swój dałam 8.99 :) Cena jak na razie na plus :)
Zapach: Nic specjalnego. Typowo kosmetyczny, ale może to tylko mi się wydaje, lekko podchodzi wanilią :D Albo to z moim węchem jest coś nie tak. :D Ale po nałożeniu, nie jest wyczuwalny.
Ocena: 5/5
Kolor: Tu muszę przyznać,że wybór nie jest zbyt duży. Na stronie widać, że mamy tylko 4 odcienie do wyboru. Ja mam oczywiście najjaśniejszy, gdyż należę do bladziochów :D Mimo to, uważam że jest jeszcze leciutko za ciemny. Jakiejś tam wielkiej różnicy nie widać, ale minimalnie owszem. 
Ocena: 4/5
Aplikacja: Puder nie zawiera ani puszka, ani pędzelka. Ja posiadam swój własny pędzelek, więc problemów z aplikacją pudru, nie mam. Faktycznie podczas nabierania pędzelkiem troszkę za dużo się kruszy i zostaje w opakowaniu pyłek, ale da się to przeżyć :)
Ocena: 4/5
Efekt: Czy matowi? Owszem. Ja zawsze nakładam puder na delikatną warstwę kremu Nivea, więc moja cera się błyszczy. A po nałożeniu pudru, mam efekt zmatowienia. Na jak długo? Kilka godzin. Co jakiś czas trzeba poprawić,ale nie jest to wielką tragedią, przynajmniej dla mnie. Nie wiem jak działa po nałożeniu na podkład, bo takiego nie używam. 
Ocena: 5/5
Ogólnie: Efekt, jaki chcieliśmy uzyskać, czyli zmatowienie uzyskujemy bezproblemowo :) Utrzymuje się przez kilka godzin. Ładnie stapia się z cerą. Czy kryje? Owszem,ale od pudru nie ma co spodziewać się cudów. 
Przed użyciem:
Po użyciu:

Jak widać, krycie nie jest złe. Przepraszam,że efekt na ręce, ale moja twarz nie wygląda :D 
A Wy? Miałyście do czynienia z tym pudrem? Co o nim myślicie? :))
Do następnego :)